Pan Twardowski (Rydel, 1923)/Rozdział XIV

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Lucjan Rydel
Tytuł Pan Twardowski
Podtytuł Poemat w XVIII. pieśniach
Wydawca S. A. Krzyżanowski
Data wydania 1923
Druk Drukarnia Związkowa w Krakowie
Miejsce wyd. Kraków
Ilustrator Włodzimierz Tetmajer
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
ROZDZIAŁ XIV.
DUCH KRÓLOWEJ BARBARY.


Mała mieścina Wągrowiec[1],
To zapadły świata kątek;
Ale do dziś dnia wędrowiec
Ciekawy dawnych pamiątek,
Może tam widzieć u fary
Rozbite, stare zwierciadło,
Z którem Twardowski swe czary
Odprawiał. W tej szybie szklanej
Jednemu cudne widziadło,
Drugiemu straszne poczwary
Ukazywał lub szatany;
Do kogoś ze szkła się śmieje
Łeb od ciała odrąbany,
Kto inny w onym krysztale
Widzi swoje przyszłe dzieje,

Lecz i takich było wielu,
Co nic nie dojrzeli wcale.
...............
Zygmunt August na Wawelu
Kirem obite miał ściany,
Żył odludnie — jakby w grobie
Za życia już pochowany.
Raziły go ludzkie twarze,
Tak pogrążył się w żałobie
Po małżonce swej Barbarze[2].
Bo też świat miłości równej,
Tak serdecznej, tak oddanej
Nie zna — jak była w tej parze
Króla i Radziwiłłówny.
— Gruchnęła między dworzany
Wieść, że jeśli Król Jegomość
Zechce, to mu ktoś pokaże
Nieboszczki Królowej ducha.
Zadrżał na onę wiadomość,
Twarz mu blada ogniem bucha,
W oczach błysnęła nadzieja,
Że ujrzy zmarłe kochanie;
Szepnął: „Tego czarodzieja
Wołać, niech przed Nami stanie!“

W mig po Twardowskiego bieży
Pazik z królewskiemi słowy.
Mistrz ledwie swym uszom wierzy,
Lecz służyć Panu gotowy,
Za paziem pospiesza w tropy,
Szli do komnaty zamkowej,
Zwanej „Salą Kurzej Stopy“[3];
Gmach ten przedziwnej budowy,
Sypialnią zmarłej Królowej
Bywał. Na ściany i stropy
Kazał Król czarne opony
Porozwieszać. Tu zamknięty
Płakał ukochanej żony
I pamięć jej czcił — jak świętej.

Król Zygmunt siedział przy stole:
Był to mąż pańskiej urody,
Choć smutku bladość na czole
I zapadłe miał jagody,
Znać było, że jeszcze młody;
Tylko zgryzoty i bole
Pochyliły go przedwcześnie
I do pięknej czarnej brody
Dorzuciły srebrnej przędzy.

Nieruchomy, jakby we śnie,
Oczyma tonął w obrazie
Zmarłej. — Mistrz ostał pomiędzy
Paziami — u drzwi na razie,
Aż król ocknie się w zadumie…
Ocknął się — a Mistrz coprędzej
Ugiął przed Panem kolano,
Król skinął — odeszli pazie,
On zaś rzekł: „To Waszmość umie,
Jak mi o tem powiadano,
Ukazywać zmarłych duchy?“
— „Umiem, Miłościwy Panie“.
— „To pokaż…“ — Z twarzą pobladłą
Urwał rozpoczęte zdanie
I zamilkł, a w ciszy głuchej
Z oczu kilka łez mu spadło.

Twardowski rozpoczął czary:
Przed królem stawił zwierciadło,
Zapalił ziół pęczek suchy,
Poszły z nich dymy i pary,
Aż wszystko na szkle osiadło;
Wtem jął dziwne czynić ruchy,
Zwolna, do taktu i miary.

Mgła na szybie się rozpływa,
W zwierciadła głębi przeźroczej
Ducha Królowej Barbary
Widać: stoi jakby żywa,
Uśmiecha się, cudne oczy
Utkwiła żałośnie w Królu…
Na widok tej lubej mary
Zygmunt z krzykiem się porywa,
Pragnie objąć zwid uroczy,
W głos płacze z tęsknoty, z bólu,
Zwierciadło do ust przyciska…
Zjaw znika… Król się zatoczy,
Upada z jękiem i mdleje…
Wtem i tafla szklana pryska…
...............
Takie są zwierciadła dzieje.



Przypisy

  1. „Wągrowiec“. Miasto dawniej w województwie gnieźnieńskim, obecnie w Wielkiem Księstwie Poznańskiem, powiecie wągrowieckim, na lewym brzegu rzeki Wełny, między jeziorami Durowskiem a Łęgawskiem, przy trakcie z Bydgoszczy do Poznania położone.
  2. „Barbara Radziwiłłówna“. Syn Zygmunta I, Zygmunt August ostatni z Jagiellonów, miał trzy żony: pierwsza Elżbieta i trzecia Katarzyna pochodziły z cesarskiego rodu Habsburgów, druga najgoręcej ukochana i potajemnie zaślubiona Barbara z Radziwiłłów, wdowa po wojewodzie Trockim, Gasztołdzie, słynęła nadzwyczajną urodą i wdziękiem. Z powodu tego małżeństwa powstało przeciw królowi na sejmie 1548 r. wielkie wzburzenie szlachty, która nie chciała uznać poddanki monarchinią. — Zygmunt August nieugiętą wytrwałością przełamał opór szlachty, podsycany podszeptami starej królowej Bony — i koronował Barbarę w Krakowie. Niebawem jednak zmarła młoda pani na zamku wawelskim (8-go maja 1551). Zrozpaczony król nigdy się już nie pocieszył; do końca życia nosił się czarno i przemieszkiwał w komnatach obitych kirem. Królowa Barbara spoczywa w Wilnie w kościele św. Kazimierza obok pierwszej żony Zygmunta Augusta, królowej Elżbiety.
  3. „Kurza Stopa“. Na zamku wawelskim od strony wschodniej wznosi się na wysokiem podmurowaniu wieloboczna salka, zbudowana jeszcze przez Jadwigę i Jagiełłę, prawdopodobnie jako prywatna kaplica królewska. Sala ta zowie się Kurzą Stopą, a z okien jej roztacza się szeroki widok na Kraków. Miała ona być później sypialnią Barbary Radziwiłłównej i tam też podobno umarła młoda małżonka ostatniego z Jagiellonów.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Lucjan Rydel.