Ostatni rozkaz Dowódcy AK do żołnierzy garnizonu warszawskiego 3 października 1944
| Ten tekst wymaga dopracowania zgodnie z obecnymi zasadami Wikiźródeł. Należy w nim dodać tekst źródłowy (będący na wolnej licencji!) w przestrzeni Indeks, przepisać go i transkludować tę stronę na podstawie tego tekstu. Tekst zamieszczony w obecnej formie nie spełnia zasad publikacji Wikiźródeł i może zostać usunięty. Dokładniejsze informacje o tym, co należy poprawić, być może znajdują się na stronie dyskusji tego tekstu. Po wyeliminowaniu niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tej strony. |
| Ostatni rozkaz Dowódcy AK do żołnierzy garnizonu warszawskiego 3 października 1944 Tadeusz Bór-Komorowski |
|||
| 3 października 1944 Uwaga! Tekst niniejszy w języku polskim został opublikowany w roku 1944.
|
Rozkaz gen. Bór-Komorowskiego
z dnia 3 października 1944 r.
Żołnierze Walczącej Warszawy!
Dwumiesięczna walka nasza w Warszawie, będąca jednym pasmem bohaterskich wystąpień żołnierza polskiego, jest pełnym grozy, lecz jakże głębokim dowodem ponad wszystko mocniejszego dążenia naszego do wolności. Waleczność Warszawy jest podziwiana przez świat cały. Walka nasza w Stolicy pod ciosami śmierci i zniszczenia z takim uporem przez nas prowadzona, wysuwa się na czoło sławnych czynów bojowych, przez żołnierza polskiego podczas tej wojny dokonanych. Dokumentujemy nią moc naszego ducha i naszego umiłowania wolności. I jakkolwiek nie udało nam się uzyskać militarnego nad wrogiem zwycięstwa, bo ogólny rozwój wypadków wojennych na naszych ziemiach nie układał się w ciągu tych dwóch miesięcy dla naszej walki pomyślnie, to jednak te dwa miesiące boju o każdą piędź ulicy i muru Warszawy dokonały swego zadania politycznego i ideowego. Walka nasza zaważy na losach naszego narodu, bo jest bezprzykładnie ofiarnym wkładem żołnierskiego męstwa i poświęcenia w obronie naszej niepodległości.
Dzisiaj, gdy przemoc techniczna wroga zdołała zacieśnić nas w środkowej, jedynej w naszym posiadaniu dzielnicy miasta, gdy ruiny i zgliszcza przepełnione są ludnością współdziałającą bohatersko z wojskiem, lecz już ponad miarę umęczoną potwornymi warunkami bytowania na polu bitwy, gdy żywności nie staje już nawet na liche odżywianie, a perspektywa na ostateczne tutaj w rejonie Stolicy pokonanie wroga nie zarysowuje się, stanęło przed nami zagadnienie całkowitego zniszczenia przez wroga ludności Warszawy i pogrzebania w jej gruzach szeregu walczących żołnierzy i setek tysięcy ludności.
Postanowiłem dalszą walkę przerwać.
Wszystkim żołnierzom dziękuję za znakomitą, najcięższym warunkom nieulegającą postawę bojową. Poległym oddaję hołd należny ich męce i ofierze. Ludności wyrażam podziw i wdzięczność walczących szeregów wojska i ich do niej przywiązanie. Ludność tę proszę, aby darowała żołnierzom wszystkie przewinienia, jakie w ciągu długotrwałej walki musiały w stosunku do ludności niejednokrotnie mieć miejsce.
W układzie o zaprzestaniu działań wojennych starałem się zapewnić żołnierzowi wszystkie przynależne mu po przerwaniu walki prawa, ludności cywilnej warunki bytowania i opieki, jak najbardziej oszczędzające jej udręki wojennej.
Żołnierzom, najdroższym towarzyszom dwumiesięcznego bojowego wysiłku, przepełnionym do ostatniej chwili niezłomną wolą walki, nakazuję wykonać karnie i posłusznie rozkazy wypływające z decyzji o przerwaniu walki.
Ludność wzywam do zastosowania się do nakazów ewakuacyjnych moich, Komendanta Miasta oraz władz cywilnych.
Z wiarą w ostateczne zwycięstwo naszej słusznej sprawy, z wiarą w Ojczyznę umiłowaną wielką i szczęśliwą pozostajemy wszyscy nadal żołnierzami i obywatelami Niepodległej Polski wierni sztandarowi Rzeczypospolitej.
Warszawa, 3 października 1944
Komorowski-Bór, Gen. dyw.