Okropnie mnie zęby bolą

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Mikołaj Biernacki
Tytuł Okropnie mnie zęby bolą
Pochodzenie Piosnki i satyry
Data wydania 1879
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Drukarz Józef Unger
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Okropnie mnie zęby bolą!


Panie Dyrektorze! noszę

W piersiach miłość srebrnéj bieli;
Jéj strzałą przeszyty, proszę
O rękę panny Anieli;
Któréj blaski i przymioty,
Jako słońca promień złoty....


— Bardzo mi jest, bardzo miło;

Niech pan siada; jabym trocha
Rad wiedzieć jak to tam było...
Czy Anielcia pana kocha?
Znacie się od dwóch miesięcy
Zaledwie, od trzech najwięcéj...


— Panie Dyrektorze! groby

Zawarłyby me zamiary,
Gdybym od drogiéj osoby
Bezwiednéj żądał ofiary.
Sądzę mieć za sobą losy;
Duszy oddźwięk srebrnogłosy...


— Dobrze, dobrze, panie Janie,

Niech mi pan za złe nie bierze;
Lecz zadam drugie pytanie:
Czy téż pan ją kochasz — szczerze?
Ona nie jest piękną wcale;
Pan wiesz o tem doskonale...


— Panie Dyrektorze! wdzięki

Są znikome; serce moje,
Czując ubóstwiania męki,
Zanurza się w głębsze zdroje;
W zdroje cnoty i słodyczy;
Wzywam nieba! niech przeliczy...


— Zgadzam się z panem w tym względzie;

To też lękam się jedynie,
Czy Anielci dobrze będzie
Potem, gdy zachwyt przeminie.

To sierota nieszczęśliwa,
Jéj przyszłość na mnie spoczywa...


— Panie Dyrektorze! księgę

Każ podać świętą; wyszlocham
Tutaj, przed Bogiem przysięgę,
Że będę kochał jak kocham.
Złotem uścielę jéj drogę!
Ja bez niéj już żyć nie mogę!


— Skoro tak, tośmy u wątku,

Będzie twoją mój kochany;
Ja, który nie mam majątku,
Nie dziw się, żem był stroskany.
Chodźmy do Anielci, ona,
Pewnie nas czeka stęskniona.


— Panie Dyrektorze! serce

Drży mi jak na odgłos gromu,
Ja w moich marzeń rozterce....
To jest... muszę iść do domu;
Bóg świadkiem... po wódkę z solą;
Okropnie mnie zęby bolą!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Mikołaj Biernacki.