Oda XIX. Do Kwinta Tyberyna

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
ODA XIX.
Do Kwinta Tyberyna.

Divitem nunquam, Tiberine, dices...


O Tyberynie! nie miej za bogaczy
Szerokich gruntów i wsi posiadaczy,
Którym Fortuna, nie cnota lub praca,
Życie ozłaca,


Ani ten godzien bogacza nazwiska,
Co sygnet z herbem na wosku wyciska,
Kogo po Rzymie z uwieńczeniem czoła
Sława obwoła.

Ubogi jeszcze, kto, próżen przymiotów
We własnej wiosce junaczyć się gotów,
Którego piersi niedołężne gniotą
Srebro i złoto.

Ma się za męża w swojem sercu płochem,
Liczy za chlubę jaśnieć przed motłochem,
I jedno tylko pokochać jest w stanie —
Cień swój na ścianie.

Przestań uwielbiać w swej pysze niewieściej
Skarby bez blasku, lub imię bez cześci;
Bądź samym sobą — a sam powiesz z laty:
Jestem bogaty.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Maciej Kazimierz Sarbiewski i tłumacza: Ludwik Kondratowicz.