Oda XII. Na kamień węgielny kościoła Towarzystwa Jezusowego w Krożach pod wezwaniem Najśw. Maryi Panny, który założył Jan Karol Chodkiewicz, wychodząc na Turków

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Oda XI. Do Jana Rudominy na śmierć jego ojca Jana R. Oda XII. Na kamień węgielny kościoła Towarzystwa Jezusowego w Krożach pod wezwaniem Najśw. Maryi Panny,
który założył Jan Karol Chodkiewicz, wychodząc na Turków
 • Poezye ks. Macieja Kazimierza Sarbiewskiego • Księga trzecia • Maciej Kazimierz Sarbiewski
Oda XIII. Do Abrahama Bzowskiego zak. kaznodz. „O historyi dziejów Eugeniusza IV, Papieża“
Oda XI. Do Jana Rudominy na śmierć jego ojca Jana R. Oda XII. Na kamień węgielny kościoła Towarzystwa Jezusowego w Krożach pod wezwaniem Najśw. Maryi Panny,
który założył Jan Karol Chodkiewicz, wychodząc na Turków

Poezye ks. Macieja Kazimierza Sarbiewskiego
Księga trzecia
Maciej Kazimierz Sarbiewski
Oda XIII. Do Abrahama Bzowskiego zak. kaznodz. „O historyi dziejów Eugeniusza IV, Papieża“
Przekład: Ludwik Kondratowicz.

ODA XII.
Na kamień węgielny kościoła Towarzystwa Jezuso-
wego w Krożach pod wezwaniem, Najśw. Maryi
Panny, który założył Jan Karol Chodkiewicz, wy-
chodząc na Turków.

Divum locatus consilio Lapis...


Zrządzeniem Bożem rzucona opoko!
Witam cię, głazie węgielny kościoła!

Widzę promienie jasności wysoko,
Snadź Bóg się spuszcza lub zsyła Anioła.

Nie tak grzmiał Olimp w uroczystej chwili,
Obchodząc wielkie Jowiszowe święto,
Nie tak się Grecy Koryntu cieszyli,
Kiedy istmijskie gonitwy poczęto.

Głazie, co będziesz wspierał tę budowę,
Będziesz prawicą podpierany Bożą!
Anioły Pańskie, jak bogi domowe,
W tobie mieszkanie wieczyście założą.

Idźże ochoczo, poświęcona bryło,
Daj się zakopać we wnętrznościach ziemi;
Tam ci bezpiecznie, i chlubnie i miło
Podeprzeć kościół piersiami twojemi.

Ów, co cię świętem maszczeniem obdarzy
I po pastersku przeżegna gorliwie,
Uczyni jedność Nieba i ołtarzy,
I łaski Boże wymodli tej niwie.

W on dzień wesela, przyzwoitym blaskiem
Błysną ołtarze, Bogu poświęcone,
A tłumny naród z serdecznym oklaskiem
Powita miejsce ubłogosławione.

Modli się Bogu tysiączna gromada,
Przybyła tutaj i z blizka i z dali,
Pokorna ziemia swoje hołdy składa,
Morze się modli pluchotem swej fali.

A wy, w szkarłatne płaszcze przyodziani,
Świecący złotem, w żebrzącej postawie,
Czyż się napróżno modlicie, kapłani,
By Pan poszczęścił Karolowej sprawie

I k'jego hufom skierował swe oko?
Módlcie się, módlcie o hetmańskie zdrowie!

Bo on swój oręż i swą pierś szeroką
Wiecznie ślubował Polsce i Jehowie.

Kapłani! wasza błagalna ofiara
Zmiękczy hartowność bisurmańskiej zbroi,
I złamie żądło jaszczurcze Tatara,
I naddunajskie ziemie uspokoi.

Widzę: na wielkim bojowniczym wozie
Zwycięski Karol wjeżdża wśród wawrzynów,
I Massagetów, skutych, na powrozie
Wiedzie za sobą na świadectwo czynów.

I przy okrzykach, przy biciu moździerzy,
Przeciąga orszak zasłużony światu;
Jadą za wozem seciny rycerzy,
Broń osłoniwszy krepą ze szkarłatu.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Maciej Kazimierz Sarbiewski i tłumacza: Ludwik Kondratowicz.