O kobiecie i o miłości/Ruskin John

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor John Ruskin
Tytuł O kobiecie i o miłości
Podtytuł wybór myśli najznakomitszych pisarzy i myślicieli
Redaktor Kazimierz Bukowski
Wydawca Instytut literacki „Lektor“
Data wydania 1922
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


JOHN RUSKIN.

Jest rzeczą całkiem niemożebną, żeby serce męskie, prawe i szlachetne, mogło wogóle kochać kobietę, nie powierzając się całkowicie jej pieczy lub wyłamując się choć trochę z pod słodkiej reguły jej wdzięcznego panowania.


Zbroja ducha nigdy nie dopasuje się dobrze do serca, jeżeli jej nie zapnie ręka kobiety.


Uznajemy, żeśmy winni cześć i szacunek najczulszy kobiecie, o której uczuciu jeszcze nie jesteśmy przeświadczeni i której charakter znamy tylko powierzchownie, lecz nie poczuwamy się do obowiązków czci i szacunku względem kobiety, której uczucie należy do nas wyłącznie i której charakter tak dobrze przez nas zbadany i wypróbowany, że nie wahalibyśmy się powierzyć jej szczęścia całego naszego życia? Czy nie uważacie, że rozumowanie to jest równie niskie, jak bezsensowne?


Kobieta — powołana jest do panowania, nie do walki, umysł jej nie dąży do tworzenia, do wynalazczości, lecz do ustanowienia wszędzie lubego ładu, do decyzyi i do zarządzenia. Ona dostrzega różnorodne własności spraw i rzeczy, ich zadanie, ich miejsce właściwe. Jej wielką czynnością — zachęta i pochwała. Ona nie idzie w zapasy, lecz przyznaje — nieomylna — palmę zwycięstwa.

Pierwszym naszym obowiązkiem względem kobiety (żaden człowiek zdrowo myślący nie zwątpi o tem na chwilę) jest, zapewnić jej wychowanie fizyczne, któreby umocniło jej zdrowie i udoskonaliło jej piękność: bowiem najwyższy stopień piękności nie może być osiągnięty bez blasku życia i siły łagodnej.


Nie łudźcie się, że uczynicie dziewczę pięknem, jeżeli nie uczynicie jej wpierw szczęśliwem!


Urok zupełny piękna, którym jaśnieje kobieta, może pochodzić jedynie z tego majestatycznego pokoju, który ma grunt swój w dorobku lat szczęśliwych i użytecznie spędzonych — pełnych wspomnień najsłodszych, połączonego z godniejszą jeszcze młodością wieczną, zawsze zdolną do przeobrażeń, zawsze pełną obietnic i niespodzianek, skromną i rozwartą zarazem, świetną nadziejami wciąż lepszych dorobków wciąż większej uczynności.


Cel wychowania nie polega na tem, żeby kobietę przemienić w dykcyonarz, lecz jest rzeczą głębokiego znaczenia, żeby ją nauczono całą istotą wniknąć w historyę, którą odczytuje; całem swojem życiem odmalować przebieg wypadków — przy pomocy świetnej wyobraźni odczuć i pochwycić tę przędzę delikatną instynktu wszystką poetyczność warunków, dramatyczność sytuacji, które często historyk zaciemnia wskutek rozumowań lub rozłącza wskutek układu. Zadaniem jej — jest zdążać śladami przesłoniętej słuszności wyroków bożych i dostrzegać poprzez mroki fatalną nitkę ognistą, która wiąże występek z karą zasłużoną.


Jest jeden rodzaj wiedzy — niebezpieczny dla kobiet; wiedza, której nigdy nie powinny dotykać niepowołane ręce i jest nią — teologia.


Kobieta wszystkich klas społeczeństwa powinna mniej więcej umieć to wszystko, co umie mężczyzna; lecz powinna umieć — inaczej. Wiadomości mężczyzny powinny być solidnie ugruntowane i poszczególnie postępowe; kobiety — ogólne i przystosowane do użytku codziennego.


Tem, co umie kobieta zawsze wspomoże małżonka i tem, co umie do połowy lub niedokładnie, zanudzi go jedynie.


Kobieta ma do spełnienia dzieło lub obowiązek osobisty — w swem własnem ognisku i dzieło lub obowiązek publiczny, który jest rozprzestrzenieniem jej dzieła osobistego.


Obowiązkiem kobiety jako członkini społeczności współdziałać do ładu, dobrobytu upiększenia społeczeństwa.


Ścieżka, po której stąpa kobieta prawa, jest istotnie suto posiana kwieciem wszelakiem, lecz kwieciem, które pozostaje za jej stopami — nie przed niemi.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Kazimierz Bukowski, John Ruskin.