O błogosławieństwo Boże

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Sebastian Grabowiecki
Tytuł O błogosławieństwo Boże
Podtytuł (z „Rytmów duchownych“)
Pochodzenie Klejnoty poezji staropolskiej
Redaktor Gustaw Bolesław Baumfeld
Wydawca Towarzystwo Wydawnicze w Warszawie
Data wydania 1919
Druk Drukarnia Naukowa
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cała antologia
Indeks stron
SEBASTJAN GRABOWIECKI.
O BŁOGOSŁAWIEŃSTWO BOŻE.
(Z „RYTMÓW DUCHOWNYCH“.)

Kiedy noc swoje cienie chłodzi,
A myśli, które kołem
We dnie bujały, prawie wszytkie społem
W mej zgodzie serce wodzi,—
W nabożeństwie, w radości,
Śpiewajmy chwałę Panu wszech możności.

Zniżmy kolana a wznieśmy źrenice
Do światłości wieczystej;
Słowa do chęci przyłączywszy czystej,
Prośmy, by lżył tesknice,
A krewkości potężne
Skromił przez łaski swoje niezwyciężne.

A jako czyni przy pracej młockowi
Pożądny wiatr czerwcowy,
W słonecznym ogniu z ziarn precz wiejąc plewy, —
Aby też człowiekowi
Duch jego łaski wiecznej
Troski odwiewał z istności serdecznej:

By błogosławił polam w obfitości,
Tak, iżby ziemia miła
Więcej owocu niż kwiecia rodziła,
Rószczki pełne radości!
Pokój torem wybornym,
W jasnym ubierze, umyśle niespornym,

Wkoło niech buja w wieńcu oliwowym,
W rozkoszy opływając.
Gaje, pagórki, rzeki okrywając
W bezpieczeństwie takowym,
Aby bez broniej wszelakiej
Każdy wolno szedł bez bojaźni jakiej!

Aby, jak słoneczne promienie życzliwe
Wilgotność wysuszają,
Którą użytki z ludźmi upadają:
Tak błędy nam szkodliwe
Niech niszczy Bóg litości,
A potem wwiedzie do wiecznej radości!

(1590).




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Sebastian Grabowiecki.