O świcie (Słoński, 1908)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Edward Słoński (syn)
Tytuł O świcie
Pochodzenie Antologia współczesnych poetów polskich
Wydawca Księgarnia Maniszewskiego i Meinharta
Data wydania 1908
Drukarz Aleksander Ripper
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cała antologia
Indeks stron

O ŚWICIE.

Świta... Ucichły wszystkie szmery w borze.
Blask jakiś srebrny zszedł na górskie szczyty...
Świat śpi, białemi mgłami upowity.
Stary bór milczy... W dole, na jeziorze,

Drzemią lilije, wpatrzone w błękity,
W tęczowych świateł budzące się morze,
Gdzie płoną jutrznie i mienią się zorze,
Skąd schodzą blade na ziemię przedświty...

Ja jeden nie śpię... W szarawym półmroku
Świetlanych marzeń wije się nić złota —
Chcę uciec w kraje niedostępne oku.

Na orle drogi, — chcę stargać wędzidła —
Lecz na mym progu usiadła tęsknota
I pierś przygniotła i związała skrzydła.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Edward Słoński.