Nowe Rymy i Rytmy/całość

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Leo Belmont
Tytuł Nowe Rymy i Rytmy
Data wydania 1908
Wydawnictwo Tygodnik „Wolne Słowo”
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały dodatek
Pobierz jako: Pobierz Cały dodatek jako ePub Pobierz Cały dodatek jako PDF Pobierz Cały dodatek jako MOBI
Indeks stron

Nowe Rymy i Rytmy.


Sprzeczność.

Nie marzę o logicznym w dziełach ideale...
Znajdziesz u mnie sprzeczności — nie martwię się wcale.
Znajdziesz je u największych — każdy sobie przeczy.
Natura sobie przeczy odmiennością rzeczy,
Przeciwieństwem sił swoich: na sprzecznościach pono
Cały mechanizm świata zręcznie ustawiono,
Lub go myśl może objąć tylko w sposób sprzeczny;
Inny jest jednostronny, przeto niedorzeczny...
Wczoraj ginie przy dzisiaj, a dzisiaj przy jutrze,
Latem chadzasz w drelichach, a znów zimą w futrze.
Dziewczyna cię czaruje, gdy pałają zmysły,
Nasycony spostrzegasz, że iluzje prysły.
W młodzieńczym szale wołasz: wina i kochanek!
Staremu karty starczą, przyjaźń i rumianek.
Wszakże niczem jest chwila — z chwil się składa wieczność;
Wszystko zatem z niczego — podstawowa sprzeczność!
Wybierz dobrze sprzeczności — każdą innej pięcie:
Jak na granitowym staniesz fundamencie!
Ten tylko ze sprzeczności całkiem się wyleczy,
Kto myśleć przestał: mędrzec zawsze sobie przeczy...
......................
Masz tezę, lecz rozważnie snuj z niej dalsze skutki:
Bez miary sobie przeczą... jeno wielkie dudki!


Niemiecki filozof.

Myślałem, że jest A i że A oznacza,
Że w tej kwestyi zupełnie nie trzeba tłomacza.
Wtem słyszę, że właśnie w tej kwestyi
Jakiś Niemiec napisał trzytomowe dzieło...
Biorę... czytam... serce się ścisnęło...
Dostaję kongestyi.
Widzę, żem mniemał głupio... Autor dzielnie chłosta
Tych, co dotąd sądzili, że to kwestja prosta.
Wskazuje racje,
Które uznać zmuszają w sprawie komplikację.
Za pomocą misternych przesłanek tłomaczy,
Że AB znaczy,
A gdy kto chce
Może znaczyć c,
Że w szeregu słusznych tłomaczeń
Ma n znaczeń,
Że z tysiąca różnych punktów widzenia
A w nie-A się zmienia,
Że gdy zważyć pojęcia rozwojowe dzieje,
A nie istnieje...
A jest Iksem — i A niéma!
Ciemno mi przed oczyma, —
Na piersi rodzaj zmory
Lecz filozof dowodzi,
Że i to są pozory...
Sprzeczności godzi,
Przywraca A istnienie,
Szuka, jakie ma znaczenie.

Głowa mi kołuje, lecz czytam uparcie,
Pragnąc dojść do prawdy jądra.
(Książka djabelnie mądra!)
Wreszcie na przedostatniej, tysiąc ósmej karcie
Mrok się rozsnuwa,
Prawda się wysuwa,
Wychodzim z syllogizmów matni...
Na stronicy ostatniej
Stwierdzono uczenie
I niezaprzeczenie,
Że A jest A i A znaczy...
To jest to, com wiedział bez tłomaczy!...


Bajka ideowa.

Oto bajka: poważny w niej sens odnajdziecie...
....................
Władykę barbarzyńców pouczał misjonarz,
Że miłość jest ideą najpiękniejszą w świecie:
„Gdy się o tem przekonasz,
Może cudów dokonasz
I zaszczepisz ideę tę ziemi narodom,
Wsiom i grodom.“
Uwierzył dziki władca: modli się i pości,
Hołduje miłości,
Nową wiarę przyjmuje wraz z całym narodem...
Potem zbiera hufce zbrojne,
By miłość głosić innym narodom — przez wojnę...
Idą — kapłan szedł przodem.

Wstąpili w obcą ziemię: tu dziesięć tysięcy
Mieszkało ludu; ani mniej ni więcej...
Ci pogańskie okrutne miłowali bogi.
Stoczono bój złowrogi...
Siedem tysięcy krwawe położyło kości,
Reszta przyjęła — religję miłości!...


ŻYCZENIE.

A gdy do grobu znijdę już,
Nie kładźcie kwiatów na mogile...
Bo szkoda laurów, szkoda róż,
Aby w cmentarnym gniły pyle...

Kto jadem opił się dowoli,
Kto spotkał chłód śród ciężkich prób, —
Tego, gdy zaśnie, nie zaboli,
Że go utulił nagi grób...

Tym, co wam, żywi, służą wiernie,
Którym co dnia niesiecie jad,
Co krwawią stopy swe o ciernie —
Złóżcie zebrany dla mnie kwiat...

Zbyteczny kwiat miłości płochej
Tym, co przestaną dla was żyć —
Od was, co zawsze jeno prochy
Umiecie kochać, płakać, czcić!



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Leopold Blumental.