Nieznany zbiór poezyj/Uwagi wydawnicze

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Tadeusz Radoński
Tytuł Nieznany zbiór poezyj
Podtytuł Uwagi wydawnicze
Data wydania 1929
Wydawnictwo Towarzystwo Miłośników Książki
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron


UWAGI WYDAWNICZE


OGŁASZAJĄC opisany powyżej rękopis poezyj Fredry, zachowano wiernie wszystkie właściwości niezawsze konsekwentnej w szczegółach pisowni autora, nie wyłączając nawet paru błędów, zaznaczonych wykrzyknikami. Uwzględniono przytem — nieliczne naogół — poprawki poety, tekst pierwotny zaś pomieszczono w notach, gdzie wyrazy przekreślone ujęto w nawias, przytaczając, wedle potrzeby, bądź to cały wiersz dotyczący, bądź też tylko, obok siebie (oddzielone dwukropkiem), słowa nowej i dawnej redakcji. Nie liczono się natomiast w samym tekście z przekreśleniami całych wierszy, dłuższych ustępów czy nawet poszczególnych utworów; zaznaczono je wyłącznie w przypisach. Ta pozorna niekonsekwencja ma swe uzasadnienie. Przekreśleniom tym, powstałym zapewne przy ponownej lekturze rękopisu przez autora, niepodobna bowiem przyznać charakteru definitywnego. Ścisłe uwzględnienie ich musiałoby bądź to szereg utworów pozbawić wierszy niezbędnych dla konstrukcji całości (por. np. „Orzeł i żóraw“), bądź też naraziłoby na szwank i formę stroficzną (por. np. „Życie“). Raczej więc widzieć w nich należy dosyć niedbałe znaki poety, wskazujące miejsca, które przy jakiejś ostatecznej redakcji zamierzał — w trudny dziś do sprecyzowania sposób — zmienić czy usunąć zupełnie (tak np. w bajce „Czyżyk i zięba“ skreślone tu ww. 60—66 znikły istotnie w „Panu Jowialskim“). Niekiedy i inne może współdziałały pobudki. Czy np. w bajce „Kos i dzierlatka“ usunięcie słów „Pieśń wolnego godną ptaka“, pozbawiające rymu wiersz następny, nie było wynikiem względów politycznej natury? Tu i ówdzie przekreślenie kilku tylko wierszy lub pierwszej strony danego utworu uznaćby najprawdopodobniej należało za wyraz niechęci do całego poematu. Dodajmy, iż przekreślenia te powstały niejednocześnie, conajmniej przy dwu różnych lekturach rękopisu, za czem przemawia już fakt, że dokonano ich na tej samej nieraz stronie w części piórem, a w części ołówkiem (por. zwłaszcza „Pogrzeb“). Co jednak ważniejsze, trudno rozstrzygnąć, czy wszystkie z nich położyć można na karb samego poety. Splątane zygzaki, poczynione ołówkiem, oraz powycinanie niektórych, sąsiadujących z sobą kart, w różne kształty („Dumania“), nasuwa wprost podejrzenie, że rękopis mógł się stać zabawką jakichś nieznanych nam rąk. Tem bardziej więc najdalej posunięta ostrożność nie zawadzi.
Szczegółowe opracowanie krytyczne i porównanie części ogłoszonych tu poezyj z drukowanym już dawniej ich tekstem pozostawiono, wraz z drobiazgowemi dociekaniami bibljograficznemi, wydawcy wszystkich dzieł Fredry, poprzestając na krótkich jedynie notatkach. Tu nadmienić wystarczy, że z mieszczących się pierwotnie w wyzyskanym dziś rękopisie, a niedochowanych w nim utworów, „Dzieła“ poety (Warszawa, 1880) zawierają „Odę do dukata“ (XII, 166—7) i znaną bajkę „Trzebaby“ (ib., 156). „Śpiew pogrzebowy“ był identyczny z „Śpiewem żałobnym“, ogłoszonym w „Haliczaninie“ (1830, II; 176—7) i w „Dziełach“ (XII, 26—8), jak tego dowodzi drobny strzęp karty, na którym zachowały się trzy rymy: „dziecie“, „swiecie“ i „...wienie“ oraz urywek przypiska: „Podobnie spi...“, „w nich zowie za...“ (jedyny to „fragment“ pominięty w ogłoszonym przez nas tekście). Badacze autora „Ślubów“ niech rozstrzygną, czy „Przyszłość“ („Dzieła“, XII, 58—60) i „Do M“ (ib., 171) nietylko z tytułu odpowiadają dwu zaginionym również pozycjom. Z pośród drukowanych epigramów poety ten i ów zapewne mieścił się też pierwotnie w wydanym dziś rękopisie. Nic wspólnego natomiast z ogłoszonym tu urywkiem „Snu“ nie ma utwór Fredry drukowany pod tym samym tytułem w „Haliczaninie“ z 1830 r. (II, 178—9).



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Tadeusz Radoński.