Nietoperz, Krzak i Kaczka

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Nietoperz, Krzak i Kaczka
Pochodzenie Bajki
Księga dwunasta
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga dwunasta
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga dwunasta jako ePub Pobierz Cała Księga dwunasta jako PDF Pobierz Cała Księga dwunasta jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 763.png


BAJKA  XI.
NIETOPERZ, KRZAK I KACZKA.

Nietoperz biedny, lecz zręczny i śmiały,
Zawarł z Krzakiem i Kaczką kontrakt tej osnowy,
Iż on da swoją pracę, oni kapitały,
A zysk z handlu, do połowy.
Firma Nietoperz i Spółka
Miała sprowadzać pieprze i szafrany,
I różne zamorskie ziółka,
Założyć kantor wymiany
I pożyczać na zastawy

Za procent umiarkowany.
Ale Nietoperz, jak worek dziurawy,
Pochłaniał wszystkie fundusze,
Klnąc się na duszę,
Że handel idzie jak z płatka
I obfite da intraty.
Tak swych wspólników łudził do ostatka;
Lecz gdy po roku przyszło do wypłaty,
Rachunek prawdę powiedział im szczerą:
Zero od zera, jest zero!
Bankructwo jawne: wstyd, proces, zgorszenie;
Krzak zwiądł ze smutku, a Kaczka narzeka,
Że, choć niewinna, jednakże ją czeka
Utrata czci i więzienie;
Cóżby jej antenaci powiedzieli na to,
Widząc swą córę za kratą!
Nietoperz skoczył po rozum do głowy
I wpada na koncept nowy:
«Rozgłoście, rzecze, iż morskie odmęty
Pochłonęły nam okręty,
A może wierzyciele, litością przejęci,
Biorąc w rachubę te mniemane straty,
Nie będą żądać zapłaty;
Probujmy: kto ma rozum, zawsze się wykręci.»
Więc Krzak zaczepia każdego przechodnia:
«Ach, dobrodzieju! przeszło od tygodnia
Czekamy, wielce stroskani,
Czy się nasz okręt nie zjawi w przystani:

Smutne przeczucie nam wróży,
Że może zatonął w burzy.»
W odpowiedź, każdy skubał nieboraka;
Na złe mu zatem wyszła oczywiście
Przemowa taka:
Stracił gałązki i liście.
«Ja, rzecze Kaczka, dam nurka pod wodę,
A może odszukam szkodę.»
Ze wstydem w morskiej skryła się głębinie:
Wątpię, czy kiedy znów na wierzch wypłynie.
Zaś Nietoperz, wspólników zbogacony mieniem
Krył się dzień cały, lecz pod nocy cieniem
Umknął cichaczem i przepadł bez wieści:
Oto i koniec powieści.

Niech nigdy swojska kaczka lub krzak, nie powierzy
Swego grosza zabiegom chytrych nietoperzy!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.