Nauczająca (erotyk)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Grochowiak
Tytuł Nauczająca
(erotyk)
Pochodzenie Wiersze wybrane
Wydawca Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”
Data wydania 1978
Druk Zakłady Graficzne „Dom Słowa Polskiego”
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Nauczająca
(erotyk)


Najpierw jako Kozetta w babcinych skarpetach
Na porcelanowym dachu
Sierocego dworku w oszmiańskim powiecie,
Dziewczynką się jawi ta przyszła kobieta
Poecie.

W dole zaś Babka:
— Cip, cip! — kokoszy się boleśnie;
Na dachu je się czereśnie.

I taką właśnie: w księdze Elfów zaczytaną,
Miękkim podbródkiem o smagłe kolano
Wspartą; Wypluwającą pestki
Na babci czepiec niebieski,
Złotego świerszcza za kominem
Wziąłem pod pierzynę.

Sześć razy nas obleciał grząski nocny motyl,
Sześć razy z pięt spadły
Dzieciństwa saboty;
Aż kiedy okiennice rozwarł świt oddźwierny,
Zielony obłok nas obudził
W błękitach lucerny.
Dmuchawiec mi oko zmącił czy balon mydlany,
Kiedym z Kozetty w kobietę oglądał gwałtowne przemiany?


Była prężna. Raptowna. Zapięta w gorsecik,
Z linijką do karcenia zbyt ospałych dzieci,
Klaszcząc w dłonie dymiące
Okruchami kredy
Kordegarda w kokardach siłaczkowej biedy.

Ani mnie wiodła do cnoty, ni na pokuszenie,
Ani jej śmiech wstydliwy, ni słona powaga,
Tylko uczniom pryszczatym znajome pragnienie.
By właśnie guwernantkę
Rozebrać do naga.





Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.