Przejdź do zawartości

Nadmiar słodyczy

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł Nadmiar słodyczy
Pochodzenie Ziemia wolna
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wyd. 1930
Druk Drukarnia Ministerstwa Spraw Wojskowych
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron
NADMIAR SŁODYCZY

Jerzemu Liebertowi

Gdy już nie starczy tchu
W tym obłąkanym codziennym wirze,
Spoglądam w lustro:
Na odbitą gałązkę lila bzu.
Nieruchomo płynącą po wodach szklanych i sennych:
I czuję — ze wszystkiego ona jest najbliżej.
Nie mogę jej dotknąć dłonią,
Ujrzeć dotykiem, jak jest wdzięczna i giętka,
Drobnych listeczków jej, zamknionych zieloną tonią.
Nie złowi, nie uchwyci ręka moja, jak wędka —
Nie poczuję zamarłych, zawartych w kryształ
zapachów.
Ani zdziwionych na powietrzu płatków.
Nie będę gładził palcem, drżącym od lęku,
od słodkiego przestrachu.
Łodygi równej i gładkiej —
Ach, zrozumieć cię! Ach, gdyby
Móc cię ująć, najdalszy świecie,
Płynący po sennych wodach, tam, gdzie się kończą
szklane szyby...
Od tego, od nadmiaru słodyczy,
Pęka mi serce przecie.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.