Na bagnety

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Ernest Buława
Tytuł Na bagnety
Podtytuł Pieśń spiskowa i oboźna
Pochodzenie Lutnia. Piosennik polski. Zbiór drugi
Data wydania 1865
Drukarz F. A. Brockhaus
Miejsce wyd. Lipsk
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór

Pieśń zamieszczona także w tomiku „Krople czary”, P. Rhode, Lipsk, 1865, str. 105 i 106.]

Indeks stron
NA BAGNETY.
(Pieśń spiskowa i oboźna.)

Ryknęła pieśń spiżowych dział
Na naszą pierś, na Polski wał,
A tu przed nami potężny — wróg!
Ale nad nami w niebiesiech Bóg! —
Urra! bracia! wraz przez Boga!
Na bagnety, na bagnety! —

O tchnienie me ostatnich tchnień!
Rzuć iskrę choć w tej nocy cień,

A z morza krwi — ho! z łona burz
Wstaj tęczo ty! Polsko wśród zórz!
Urra bracia! itd.

Hej! kto w rozpaczy pchnięty toń,
Zwątpił już w Boga, w kraj i w broń,
O, choćby Bóstwa nie było,
Męczeństwo by się stworzyło
Z krwi naszej! — a więc na wroga!
W imię Polski! w imię Boga!
Na bagnety, na bagnety!

O! i nie zemsty woła nas szał —
Nasz święty zapał murem dla dział,
Nie mścić się, nie! uwolnić my,
Idziem was wrogi, z tych kajdan rdzy!
W imię Polski, w imię Boga
Urra bracia! itd.

Naprzód, naprzód, hej, do dzieła!
Jeszcze Polska nie zginęła!
Naszą śmiercią z martwych wstaje!
I nią życie drugim daje!

Więc na działa w imię Boga!
Na kolumny, wraz na wroga —
Na bagnety, na bagnety!

1863. Ernest Buława.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Tarnowski.