Na Kondrackiej hali

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Kasprowicz
Tytuł Na Kondrackiej hali
Pochodzenie Mój świat
Pieśni na gęśliczkach i malowanki na szkle
Wydawca Instytut Wydawniczy „Bibljoteka Polska“
Data wydania 1926
Druk Zakłady Graficzne Instytutu Wydawn. „Bibljoteka Polska“
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera) Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
NA KONDRACKIEJ HALI

Na Kondrackiej hali
Straśnie się hałasi:
Obzywają się juhaski,
Hukają juhasi.

Przygrywają bace,
Stare Heliosy,
Aż za przełęcz Tomanową
Wloką się pogłosy.

Zeszli się do hali
Różni warsiawiacy:
Damy w portkach, a panowie
Ledwie jacy-tacy.

Na wąziutkich plecach
Przewieszone sznury,
W białych rękach cienkie, długie
Tyrolskie kostury.

Biorą się do dziewek
Warszawskie półpanki,
Podlizują się juhasom
Młode warszawianki.

W ciemny las odległy
Owce się rozbiegły —
Takie to są skutki:
Za rok będzie na Podhalu
Przybytek świeżutki.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Kasprowicz.