Naśladowanie z arabskiego

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Naśladowanie z arabskiego [1]
 • Władysław Tarnowski
Naśladowanie z arabskiego [1]

Władysław Tarnowski
[Opublikowane w piśmie „Ruch Literacki” (we Lwowie), w nr 45, (z 4 listopada 1876), na str. 293.]

1. Róże[edytuj]

        Na twoich licach róże posiałem
              Mojem spojrzeniem –
        A bronisz, gdy je pozrywać chciałem,
             Acz z przymileniem…
Kto siał, ten zbiera, o! gwiazdo wieczoru!
Wszak ja je siałem? ja! mam prawo zbioru!

2. Kamienie[edytuj]

Na twą oziębłość skarżę się i zgrzytam,
Chcę nienawidzić, a kocham szalenie,
Próżno ziół wszystkich o lekarstwo pytam…
Patrz! na gościniec padam – i kamienie
Całuję! – Czemu? sam pytam w żałobie –
Czemu? Bo zimnem swem podobne tobie!

Ernest Buława

Przypisy

  1. Podług opowiadań Butros Karam Beja na morzu w drodze z Redus do Latakie.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Władysław Tarnowski.