Myszka na śniadaniu (1850)
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Myszka na śniadaniu |
| Pochodzenie | Bajki i powiastki dla dzieci z celniejszych bajko-pisarzy polskich wybrane |
| Wydawca | nakład Ernesta Wilhelma Günthera |
| Data wyd. | 1850 |
| Miejsce wyd. | Leszno |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Myszka na śniadaniu.
Dano śniadanie dla dziatek,
A Matka, jak zwyczaj Matek,
Łamie bułeczki, mléka naléwa,
Serwetką dzieci okrywa,
Nie żałuje cukru, ciasteczek,
Dla ukochanych dziateczek.
Myszka się patrzy zdaleka,
I czeka.
Czyli niepadnie jaka odrobinka;
Jakoż istotnie cukru upadła kruszynka.
Zbliża się myszka nieśmiała,
Pani łupnęła nogą, i ruszyć niedała.
Myszka.
Przepraszam.... ależ Pani kochasz dzieci swoje,
O! i ja kocham moje!
Myślałam, że co upadnie,
Tego podnosić Panom nieładnie;
Że to dla biédnych zostanie,
Że mogłabym to zanieść dzieciom na śniadanie.
Ale kiedy się niegodzi,
To biédna myszka odchodzi.
Łzy stanęły w oczach Pani,
Upuściła cukru dla niéj;
I bułeczki, i ciasteczek
Dała Matce dla dziateczek.