Muzyka (Kowalski)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Franciszek Kowalski
Tytuł Muzyka
Pochodzenie Miecz i lutnia czyli śpiewy wolności wolnego Polaka
Data wydania 1831
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
5.
MUZYKA.


Kto chce usłyszeć muzykę cudną,
Niech na plac bitwy póydzie ukradkiem;
Tam się na wieki uśpi nietrudno,
Kiedy instrument trafi przypadkiem.
Na bok Lipiński i Paganini!
Choć sprawia cuda smyk ich przed zgrają,
Muzyka w bitwie większy cud czyni;
Im trzeba płacić, tam darmo graią.


Pistolety, karabiny,
Są to Sopranowe czary;
Świst pałaszów, wioliny;
Szmer proporców, są gitary:
Tentent koni, fortepiany;
Trzask kartaczów, klarynety;
Jęk Moskali są to flety,
Głos Zwyciężców są puzany.
Gdy armaty walą,
To już jest cemballo;
I czaruje nas
Grzmiący ich bas.

Słuchaj kollego! oto iest właśnie
Muzyka w świecie najwyborniejsza!
Człowiek ją słysząc jak kura zaśnie,
Ona i zdrajców zgraję pomniejsza.
Na bok Lipiński i Paganini!
Ona czarami sypie jak gradem;

Ona serc naszych, zmysłów mistrzyni!
Lud nią upity, leży pokładem.

Bo gdy dłonie są ochocze,
Pistolety grzmią ligato;
Świst pałaszów sotto voce,
Karabiny wrą staccato;
Szmer proporców, amoroso:
Trzask kartaczów grzmi crescendo;
Jęk Moskalów iest morendo,
Głos zwycięzców furioso.

Gdy armaty biją,
Wtedy jak conbrio;
I na sam ich ryk,
Wszyscy fik mik!






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Franciszek Kowalski.