Murowanka/VII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Ignacy Kraszewski
Tytuł Murowanka
Pochodzenie Świat. Dwutygodnik ilustrowany 1888 nr 1 i 2
Wydawca Redakcyja „Świata”
Data wydania 1888
Druk Wł. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


VII.

— Otóż gotowa powieść — rzekł uśmiechając się do mnie z przycinkiem Adolf.

Z „ALBUMU ARTYSTYCZNEGO” T. P. S. P. W KRAKOWIE

Portret J. I. Kraszewskiego
K. Pochalski.

Lecz mnie naówczas serce jakoś tak bolało nad tym losem biednego dziewczęcia, którego cierpienie przypadek nam odsłonił, żem i pomyśleć nie mógł, aby się z niego kiedy uplotło opowiadanie. Dużo potrzeba było lat i mogił i smutków, aby zpod tych gruzów dobyło się wspomnienie ostygłe...
Julek miał łzy w oczach. Adolf przysięgał, że dojdzie sprawcy tego nieszczęścia, że mu zastąpi drogę i zmusi do przepłacenia drogo jego niepoczciwości.
Koniec końcem zasmuceni, ale oczarowani, wyszliśmy z Murowanki, nie mając już ochoty do dłuższej przechadzki, i powróciliśmy do miasta pełni jeszcze tego promienistego obrazka, który nas idealnością swą zachwycił... Są rzeczy, które się nigdy nie zapominają.
Każdy z nas potem poszedł w swoję stronę i nierychłośmy się znowu spotkali.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Ignacy Kraszewski.