Mumja

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Włodzimierz Zagórski
Tytuł Mumja
Pochodzenie Z teki Chochlika
Data wydania 1882
Wydawnictwo Księgarnia F. H. Richtera
Drukarz Drukarnia Ludowa we Lwowie
Miejsce wyd. Lwów
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

MUMJA.

Ja jestem mumja! — Mam tysiąc lat,
Mowy mej nikt nie rozumie,
I nie rozumiem nikogo już,
Więc niemy błąkam się w tłumie.
 
Za dni Rhamzesa złożono mnie,
W ciemną framugę grobową,
I wyrzeźbiono na grobie znak:
Potężne zmartwychwstań słowo.
 
Złoty Anubis siadł mi u głów,
W mogilne szepcząc marzenia
Spiącemu w ciszy, wesołą wieść
O wielkim dniu wyzwolenia.

I śniłem — śniłem przez tysiące lat
O słońcu co z snu mnie zbudzi,
Aż mnie z grobowych wyrwano bram,
I porzucono wśród ludzi.


Jamami oczu patrzę na świat;
Mowy mej nikt nie rozumie,
I nie rozumiem nikogo już,
Więc niemy błąkam się w tłumie

I gwarnem życiem wre wkoło tłum,
Lecz obcem jest mi to życie,
I niema czaru, któryby mógł
Grobowe przerwać mi śnicie.

Mówcie, czyż wskrześnie Oziris wstał?
Żałobyż czasy skończone?
I czemu z świętych Izydy lic
Płocho zdzieracie zasłonę?

Co znaczy zgiełk wasz? co znaczy śpiew?
Co wesołego gwar śmiechu?
I czemu zdobyć — powiedzcie mi! —
Nie mogę piersiom oddechu?

Szalony miota łonem mem gniew,
I wściekły błąkam się w tłumie,
I chciałbym krzyczeć i chciałbym kląć!
Darmo! czyż kto mnie zrozumie?


W grobowy znów mnie zanieście chram,
W śmiertelne złóżcie powicie,
I śnić pozwólcie..... O milsza śmierć,
Niźli upiorne to życie!
1880.



Wiersz ten pisany był w czasie podróży austryackiego Cesarza po Galicyi.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Włodzimierz Zagórski.