Przejdź do zawartości

Mowa na pogrzebie Kazimierza Grocholskiego w Rożyskach, dnia 22-go grudnia 1888 r.

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan Dzierżysław Tarnowski
Tytuł Mowa na pogrzebie Kazimierza Grocholskiego w Rożyskach, dnia 22-go grudnia 1888 r.
Pochodzenie Jan Tarnowski z Dzikowa
Wydawca Zdzisław hr. Tarnowski
Data wyd. 1898
Druk Drukarnia „Czasu“
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


MOWA NA POGRZEBIE
KAZIMIERZA GROCHOLSKIEGO
w Rożyskach dnia 22 grudnia 1888 r.

W smutnych dziejach porozbiorowego życia naszej Ojczyzny, w tych twardych kolejach, jakie od przeszło lat stu przechodzimy, bywają czasem zsyłane przez Opatrzność chwile ulgi i wytchnienia, chwile, w których znękane niedolą społeczeństwo wraca do życia i z ciężkim trudem dobija się warunków politycznego rozwoju.
Taką dobą spokoju i istotnej, stosunkowo wielkiej pomyślności, mamy teraz w tej części dawnej Polski, a kraj cały czuje głęboko znaczenie, ocenia wartość stosunków, w jakich tu obecnie żyjemy i pragnie gorąco jak największej, możliwej ich trwałości.
To też społeczeństwo nasze przejęte jest głęboką czcią dla swoich przywódców, którym dzisiejsze położenie kraju zawdzięcza, dla tych mianowicie, którzy od początku ery konstytucyjnej radą, przykładem i udziałem w sprawach publicznych przyczynili się do wprowadzenia go na tory roztropnej, zbawiennej, prawdziwie zachowawczej polityki.
Ale w takiem właśnie położeniu, jak nasze, trudno wystawić sobie coś smutniejszego nad śmierć jednego z tych Mężów zasługi, nad ubytek znakomitej siły w tem tak bardzo zdrowia i siły potrzebującem społeczeństwie.
Dzisiaj niestety opłakujemy taką stratę siły pierwszorzędnej, stoimy nad otwartą mogiłą najlepszego i najzasłużeńszego obywatela, nad grobem męża, który od lat 20 był politycznym przewodnikiem kraju.
Jeżeli miarą straty, jest wielkość zasług, to z pewnością kraj nasz nie mógł ponieść straty cięższej i dotkliwszej nad tę, jaką poniósł przez śmierć Kazimierza Grocholskiego.
Nie mogę tutaj kreślić Jego żywota, ani wyliczać wszystkich Jego zasług, ale streścić je można w niewielu słowach, wypowiadając to, czemu pewno nikt nie zaprzeczy, t. j., że dzisiejsze położenie polityczne kraju Jemu w znacznej mierze zawdzięczamy, a poważne w Radzie państwa stanowisko naszej Delegacyi, jej wpływ i znaczenie, są dziełem ś. p. Kazimierza Grocholskiego i są w pierwszym rzędzie Jego zasługą. Zawdzięczamy je kierunkowi, którego On się stale trzymał i drodze, na której politykę kraju prowadził.
Jego rozum i doświadczenie, prawość charakteru, stałość przekonań, a czystość intencyj, zjednały Mu miłość i cześć u swoich, a szacunek i poważanie obcych. Wiedzieli wszyscy, zarówno Rząd, jak i stronnictwa parlamentu, że słowo, wypowiedziane przez Grocholskiego, zobowiązanie przez Niego przyjęte, musi być i będzie bezwarunkowo dotrzymane.
Te wielkie Jego zalety zjednały mu uznanie i łaskę Monarchy, których niejednokrotne i bardzo zaszczytne odbierał dowody, a niezawodnie Jego osoba, ufność, jaką budził Jego charakter, przyczynić się także mogły do zjednania krajowi naszemu życzliwości i tego tak bardzo względem nas łaskawego usposobienia Korony.
W każdym razie nie ulega wątpliwości, że działalność ś. p. Kazimierza Grocholskiego przyczyniła się do wytworzenia tego stosunku, który jest podwaliną naszego systemu politycznego, rękojmią jego trwałości i nadzieją przyszłości.
Znawcy naszego charakteru narodowego, zaliczają zwykle pomiędzy wrodzone nam wady, brak poszanowania dla własnych powag, brak uznania współczesnych dla prawdziwej zasługi. Jeżeli tak było w przeszłości, to ta wada nasza była także naszem nieszczęściem.
Przeciw temu oskarżeniu wszakże świadczy stanowisko, jakie wpośród nas zajmował ś. p. Kazimierz Grocholski. Jeżeli nie dowodzi ono, żebyśmy się tej skłonności zupełnie już pozbyli, to w każdym razie jest znakiem, że ją zwyciężać i pokonać musimy.
Takie stanowisko wyjątkowe jest oczywiście skutkiem wartości i zasługi człowieka, który je zajmował, ale niezaprzeczenie jest także zasługą społeczeństwa samego. Z najzdrowszych tylko pierwiastków powstają tacy ludzie, jak Grocholski, ich znaczenie i ich siła; dlatego życie Jego może być dla nas słuszną otuchą i pociechą. Ale zarazem jest ono dowodem praktycznym, dotykalnym tej korzyści, jaką narodowi przynosi jedność kierunku i szanowanie ludzi zacnych i dzielnych, jakich mu Bóg daje.
Oby takie żywoty, takie charaktery i zasługi, takie stanowiska powtarzały się u nas i po ś. p. Kazimierzu Grocholskim. Jemu zaś za wszystko, co Mu winni jesteśmy, odwdzięczymy się stałością i wytrwaniem w kierunku przez Niego wskazanym, odwdzięczymy się także gorącą modlitwą o spokój Jego szlachetnej i kraj nad wszystko miłującej duszy.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Jan Dzierżysław Tarnowski.