Modre wody/VII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Zygmunt Różycki
Tytuł Modre wody
Wydawca „Bluszcz” R. 37 nr 24
Data wydania 1901
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały poemat
Pobierz jako: Pobierz Cały poemat jako ePub Pobierz Cały poemat jako PDF Pobierz Cały poemat jako MOBI
Indeks stron

VII.

Ale nie wiecznym przecież sen jest złoty
Ach taka smutna dola jest człowieka,
Pełen goryczy bólu i tęsknoty
Mój duch się w szatę prozy przyobleka,
Wstępuje znowu między ludzkie tłumy,
Cudowne źródło w moim śnie ucieka —
Żegnam go cichem, stłumionem westchnieniem,
Całą potęgą duchowej zadumy,
O, jakbym pragnął być rozwiewnym cieniem,
Popłynąć znowu nad ten brzeg uroczy
Kędy Pilica srebrne fale toczy,
Gdzie wpośród olszyn modre źródła biją.
Gdzie inne serca!…, inni ludzie żyją!

Zygmunt Różycki.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Zygmunt Różycki.