Modlitwa do Boga żołnierzy polskich zaprzęgniętych do taczek po fortecach pruskich

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Hieronim Kajsiewicz
Tytuł Modlitwa do Boga
Podtytuł żołnierzy polskich zaprzęgniętych do taczek po fortecach pruskich
Pochodzenie Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci
Wydawca F. A. Brockhaus
Data wydania 1874
Miejsce wyd. Lipsk
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
MODLITWA DO BOGA
żołnierzy polskich zaprzęgniętych do taczek po fortecach pruskich.

Boże! przed Carem niezgięte kolana,
Z twarzą na ziemi, przed Tobą schylamy,
Chociaż Cię z cierpień i kar tylko znamy,
Mówimy wiecznie: «Błogosławmy Pana».
Z pętem przerosłem w ciało musim chodzić —
Nie dźwigną miecza potargane dłonie:
Opasz żelazem tem katów na tronie,
Lub w grot przekutem daj nam w nich uderzyć.
A wszak w tem, jak i w rzeczy wszelkiej Panie!
Niech się Twa wola, a nie nasza stanie.

Jak gdzieś rdzewiące tam w pochwach pałasze,
Rdzewieją w powiekach wilgotnych źrenice;
A gdy ku Tobie wzniesieni z lochów lice,
Jasność Twa znowu łzawi oko nasze.

Lecz niech my cierpim — a niech nasze dzieci,
Kobiety, starce, czasem się rozśmieją,
Niech Ci się modląc, pocieszą nadzieją,
I niech Twa łaska, im kiedyś zaświeci.
A wszak w tem, jak i w rzeczy wszelkiej Panie!
Niech się Twa wola, a nie nasza stanie.

My błogosławim, Ty błogosław Boże!
Tym, którzy wszczęli myśl kraju zbawienia;
Niech wiarę braci wzmacniają cierpienia,
By powitali krwawe zemsty zorze —
A którzy uszli śmierci rąk i kata.
I błądzą tęskni po dalekiej ziemi,
Niech legną błogo w walkach z wrogi swemi,
Lub w dom wróciwszy, żyją w długie lata.
A wszak w tem jak i w rzeczy wszelkiej Panie!
Niech się Twa wola, a nie nasza stanie.

Boska dziewico! Ziem naszych Królowo!
Nieś przed tron Pana Twoich dzieci łkania —
I nie licz katom nasze biczowania,
Jezu, ozdobion koroną cierniową!
O! nie racz gniewu całego wywierać!
Nad ziemi rządcy, słabemi Hetmany,
Którzy szczędzili krwi raz ślubowanej,
A dziś nam dają pod kijem umierać.

A wszak w tem, jak i w rzeczy wszelkiej Panie!
Niech się Twa wola, a nie nasza stanie.

O! Panie, jeśli nasze męki w stanie
Okupić braci — jeśli nie ujrzemy
Już pola — daj, niech tu umrzemy!
I w niebie nasze dosłuchaj błaganie.
A spraw to, aby wrogi, nasze ciała
Gdzieś bez pogrzebu rzucili na błonie,
To choć z nich prochy wiatr do Polski wionie,
I złoży tam, gdzie myśl nasza została.
A wszak w tem, jak i w rzeczy wszelkiej Panie!
Niech się Twa wola, a nie nasza stanie.

Hieronim Kajsiewicz.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Hieronim Kajsiewicz.