Moc przeczucia czyli Maryna Mniszchówna

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Konstanty Piotrowski
Tytuł Moc przeczucia czyli Maryna Mniszchówna
Pochodzenie Poezye Konstantego Piotrowskiego
Data wydania 1836
Druk Drukarnia XX. Karmelitów
Miejsce wyd. Berdyczów
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera) Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały zbiór jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron
MOC PRZECZUCIA
czyli
Maryna Mniszchówna.

Już na dziedzińcu Carskim dzielny hufiec stoi,
Powiedzie on Marynę do Świętych podwoi,
Wkrótce pierścieniem Cara, jej ręka zaświeci,
Wkrótce ona Rossyjan powita jak dzieci,
Rynek Moskwy zajaśniał od blasku Rycerzy,
Huk radości daleko po ziemi się szerzy.
Maryna swej przyszłości przejęta natchnieniem,
Smutna poszła odpocząć, pod świeżym drzew cieniem.
Tę szatę nędzy, co los dla niej w ręku trzyma,
Postrzega w odległości swej duszy oczyma.

Serce jej drzało, bladość piękną twarz powlekła,
Z westchnieniem nieszczęsnych rzekła:
„Nie nęcisz mię blaskiem tronie
„Przekładam ciche ustronie,
„Lecz żądają tej ofiary,
„Ojczyzna i Ojciec stary.
„Przeczuwam moję niedolę,
„Wypełnię jednak ich wolę.
„O! Ojczyzno bostwo drogie
„Jeśli ci tem pomódz mogę,
„Poświęcam się w twej potrzebie
„Jak słodko cierpieć dla ciebie!
„Wesprzyjcie mie święte nieba
„Królować lub umrzeć trzeba.“

Jak serce wiernie przyszłość, szeptało jej skrycie,
Jeszcze Hymena lampa tlała niezgaszona,
Kiedy Matka Rossyi i Dymitra żona,
W poszarpaném odzieniu w dóm Ojca wróciła.
Podeptana korona i wydarte życie.
O! Święta Przeczucia siła!.

separator poziomy


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Konstanty Piotrowski.