Mikołaja Machiawella Traktat o Księciu/Rozdział XV

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Skocz do: nawigacja, szukaj
<<< Dane tekstu >>>
Autor Niccolò Machiavelli
Tytuł Mikołaja Machiawella Traktat o Księciu
Data wydania 1868
Wydawnictwo Drukarnia Uniwersytetu Jagiellońskiego
Miejsce wyd. Kraków
Tłumacz Antoni Sozański
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo)
Indeks stron
Artykuł w Wikipedii Artykuł w Wikipedii


ROZDZIAŁ 15.

Przyczyny, dla których ludzi, mianowicie książąt, chwalimy lub ganimy.

Mamy jeszcze roztrząsać metodę obcowania i rządu księcia, tak z poddanymi, jakoteż z przyjacioły, a ponieważ mi wiadomo, że wielu innych o tej samej materyi pisali, obawiam się, bym nie był do zarozumiałych policzony, skoro się odważam także o niej i to w odmienny sposób traktować. Lecz postanowiwszy pisać potrzebne rzeczy dla ludzi myślących, sądzę, że jest lepiej rzeczywistą niżeli mniemaną przedstawić prawdę. Wymarzono sobie wiele republik i monarchij, jakich w całym świecie nie masz i nie widać, a różnica między tém jak rzeczywiście żyjemy a jak żyć jesteśmy obowiązani tak jest wielka, że kto pierwsze zaniedbuje, a drugie wykonuje, prędzej się zniszczy niż utrzyma. Ktoby zawżdy i wszędzie tylko dobrych uczynków był zwolennikiem, ten wśród mnóstwa złych ludzi musi upaść. Przeto dla własnego utrzymania, przystoi każdemu księciu uczyć się być złym i z tej nauki korzystać lub nie korzystać, stosownie do potrzeby. Pomijam idealnego księcia, a zapatrując się na żywych, twierdzę, iż wszystkim ludziom, zwłaszcza monarchom, którzy nad innemi górują, właściwe są pewne przymioty, które im naganę lub pochwałę jednają. I tak: jeden uchodzi za hojnego drugi za sknérę (skąpy w narzeczu toskańskiém nazywa się ten, co zdzierstwem powiększa mienie swoje, sknéra zaś nawet swego własnego nie używa), ten za dobrodzieja ów za drapieżnika, jeden jest okrutny drugi litościwy, jeden wiarołomny drugi wierny, jeden zniewieściały i tchórz, drugi dziki i odważny; ten łagodny ów hardy, ten lubieżny tamten wstydliwy, ten szczery ów chytry, jeden twardy ów miękki, ten poważny tamten płochy, jeden jest religijny drugi niedowiarek i tym podobnie. Nie wątpię, iż każdy przyzna, że książe obdarzony dobremi własnościami, zasłużyłby na największe pochwały; ale ponieważ natura ludzka nie dozwala, by wszystkie dobre przymioty razem mieć lub razem przestrzegać, przeto książe musi być tyle roztropnym, aby potrafił uniknąć niesławę tych wad, bez których można państwo postradać, zaś innych wad, niemających takich skutków, musi się ile możności wystrzegać, w przeciwnym razie, gdyby to było niemożliwe, z mniejszym skrupułem im się oddać. Nadto nie trzeba nader troskliwie unikać złej opinii, powstającej z owych ułomności, bez których ocalenie państwa jest trudne, bo zważywszy rzecz gruntownie, to są postępki, które nam się widzą cnotliwe, a wykonane sprawiają upadek; są też inne, które za wady uchodzą, a użyte przynoszą pewność i byt dobry.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Niccolò Machiavelli i tłumacza: Antoni Sozański.