Miłość i kwiaty

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Antonín Klášterský
Tytuł Miłość i kwiaty
Pochodzenie Z bratniej niwy
Wydawca Nakładem Ziarna
Data wydania 1906
Drukarz E. Nicz i S-ka
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Konrad Zaleski
Źródło Skany na commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

MIŁOŚĆ I KWIATY

Miłość, kwiaty wonie! Ileż daje wrażeń
Trochę tej zieleni, łąk kwiecistych, bzów,
Trochę tych całusów, upojeń i marzeń,
Trochę tych uśmiechów, łez i błogich snów.

Przy gwizdaniu pary i przy maszyn zgrzycie
Zda się, że spowszedniał wokół ciebie świat,
Gdzie tam! Ptak ci śpiewa jak niegdyś o świcie,
Wśród dymów fabrycznych wonieje ci kwiat.

Lata nasze płyną drogą swą powszednią
I włosy nam bielą, jak łan kwietny puch,
Starość gdy zawita, nie schronisz się przed nią,
Z wyżyn w dół cię ściągnię skrzydeł twoich ruch.


Lecz czasem też błyśnie promyk ci świetlany,
Przemówi coś do cię, jak w twej wiosny dnie,
W czas, gdy ptaszę śpiewa, gdy kwiecą się łany,
W sercu znów tli ogień, duch się w górę rwie.

Wiedz, że gdyby wszystko pokryło się pleśnią
I gdyby młodości uwiądł wszelki kwiat,
Miłość, łąk tych wonie, czas co płynie z pieśnią
Znowu by musiały odrodzić ten świat.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Antonín Klášterský i tłumacza: Konrad Zaleski.