Marcowy kawaler/Scena VII

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Józef Bliziński
Tytuł Marcowy kawaler
Podtytuł Krotochwila w jednym akcie
Data wydania 1873
Druk Drukarnia S. Orgelbranda Synów
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron


SCENA VII.

PAWŁOWA (sama).

Jak odjedzie, i tak sama wej ostanę, to niemam wskórania, tak mi jakoś tęga... (śpiewa porządkując po pokoju).

Płynie woda po kamieniach
W dolinie,
Oj przykrzy się bez Jasieńka
Dziewczynie;
Kaj ty mi się kochaneczku
Obracasz,
Że tak długo do twéj Maryś
Nie wracasz?
Oj żebym ja ptasich skrzydeł
Dostała,
I Jasieńka, gdzie pojechał
Dognała,

Oj skryćby się chciał przedemną
Daremnie,
Zobaczyłabym, czy tęskni
Bezemnie.
A jeśli on nie dba o mnie
Mój Boże,
Wrócę do dom, w zimny grób się
Położę
Może z grobu nieszczęśliwa
Zobaczę,
Że on za mną, chociaż wtedy
Zapłacze.

Już mi mój jankluz powieda, że on tam nie darmo jeździ... mój Boże, mój Boże, biédna ja sierota...



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Józef Bliziński.