Magdalena (Grochowiak, 1978)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Grochowiak
Tytuł Magdalena
Pochodzenie Wiersze wybrane
Wydawca Spółdzielnia Wydawnicza „Czytelnik”
Data wydania 1978
Druk Zakłady Graficzne „Dom Słowa Polskiego”
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Magdalena


I

Przyszedł ten, który mnie skruszył. Jego służebnicą
Będę. Pasterz wilgoci mojej. Właściciel rzemyka
Biegnącego strużką między palcami stopy.


II

Że był niewiarygodny po tej stronie śmierci — Żołnierz
Dowódczego Ptaka, armii kolan niepokalanych,
Niech będzie pochwalony.


III

Na krzyżu go swoim rozepnę, jak nieboskłon
Szybowca.


IV

Jest altana w Emaus. Tam go nakarmię
Ciemnym tonem synogarlicy.

Przy pocałunku wywiodę czółno
Z rozległego horyzontu czapli.
W czas spełnienia — podwodny tumult
Przetaczanego dzwonu.
Matka uczyła nas tych dźwięków miłosnych
Przez długie wieczory zaplatania warkoczy.


V

Jest nieśmiertelny. Po to ma pancerz
Ze skóry lisa. Idąc suchą nogą po wodzie,
Z lnianą płachtą uwiązaną u nagich bioder
Rozrzuca garście iskier.

VI

Adonai. Płetwonurek zatopionych miast
Piekła.
Baranek w skrwawionym runie. Rękawica
Żelazna starożytnej zbroi. Dyscyplina
Zawieszona nad progiem Konwiktu. Mróz
Niespodziewany na twarze kadetów,
Wybiegających z sieni Arsenału.
Jakże łagodnym kołowrotkiem
Wyprzędę z niego białą nić płodności.



VII

Z naręczem umarłego na kolanach,
Obgryzająca kosmyk własnych włosów
To mówię.





Tekst udostępniony jest na licencji Creative Commons Uznanie autorstwa 3.0 Polska.