Loulou

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stefan Napierski
Tytuł Loulou
Pochodzenie Poeta i świat
Wydawca Księgarnia F. Hoesicka
Data wydania 1932
Druk „Monolit“
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tomik
Pobierz jako: Pobierz Cały tomik jako ePub Pobierz Cały tomik jako PDF Pobierz Cały tomik jako MOBI
Indeks stron
LOULOU.

Jak nowonarodzony, splądrowany, nagi,
Leżałeś, jeszcze lekko gałązki się chwiały,
Tyle zostało życia, wielkości i chwały,
By ukazać, żeś umarł, nie tracąc odwagi.

Ile trzeba, by runąć, gdzie skrwawiona ziemia,
Zryta trawa i ciepła gleba stratowana,
Reszta, synu człowieka! to zmiażdżona rana,
Ułomki kości w miazdzce i pożar cierpienia.

W trumnę z konserw blaszanych, książę! cię zamknięto,
Przewieziono za morze, nakryto sztandarem,
Jak On, widziałeś niebo, spopielone żarem,
Słyszałeś salwy, werble i wojskowe święto.

Nie do ojczyzny-ś wrócił, ponsowy, nie blady,
Nie miał cię kto otulić, zwaliły się trony,
Kiedyś spoczął na łące wiosennej, zielonej,
W obcej ziemi, nieczuły, spragniony parady.

Ta gwiazda, która wzeszła, nazawsze runęła,
Pogrzebałeś nadzieje, zbyt ciężkie dla ciebie,
I przetrwałeś. Gdy świta na wybladłem niebie,
Garstką prochu-ś jest, którą dłoń matki ujęła.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stefan Marek Eiger.