Lot miłości

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Święty Jan od Krzyża
Tytuł Lot miłości
Pochodzenie Święci poeci.
Pieśni mistycznej miłości
Data wydania 1877
Wydawnictwo Księgarnia Wł. Bełzy
Drukarz I. Związkowa Drukarnia we Lwowie
Miejsce wyd. Lwów
Tłumacz Lucjan Siemieński
Tytuł orygin. Otras del mismo a lo divino
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
LOT MIŁOŚCI.

Iras de un amoroso lance
Y no de esperanza falto
Volé tan alto, tan alto
Que le di a la caza alcance. —

Miłości rączemi pióry
Nadzieją gnany do góry
Coraz wyżej od padołów
Wzlatując, chwyciłem połów. —

W pogoni za tą boskością
Chcąc łupu dostać z pewnością,
W takiem znalazłem się niebie
Że aż zgubiłem sam siebie.
A choć w tym locie zuchwałym
Zaledwie się posuwałem,
To wciąż wyżej od padołów
W zlatując, schwyciłem połów. —

Gdym się wzbił wyżéj, wysoko,
Wielki blask olśnił mi oko,
I mnie, zwycięzcę w tych gonach,
Noc skryła w swoich osłonach.

Lecz rwany skrzydłem miłości,
Leciałem mimo ciemności,
Coraz wyżej od padołów,
W polocie schwyciłem połów. —

A ilem się wzbijał wyżéj,
Pędząć w górę coraz chyżéj,
O tyle czułem się że spadam,
Słabnę i sobą niewładam.
Oj niezłowić, tego ptaka!
Siebie równam do robaka,
Co tak wzbił się od padołów
Wysoko, by zchwycić połów. —

Już niewiem jak się to stało:
Sto lotów w jeden się zlało...
To nadzieja tak porywa
Im większa, więcéj zdobywa...
W niebo mię niosła nadzieja,
Ona skok dała — a nie ja —
Gdy się wzbiła od padołów
Wysoko, by schwycić połów.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autorów: Lucjan Siemieński, Jan od Krzyża.