Przejdź do zawartości

List otwarty Parczewskiego do Wielopolskiego i memoryał Erazma Piltza do Milukowa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Tytuł List otwarty Parczewskiego do Wielopolskiego i memoryał Erazma Piltza do Milukowa
Pochodzenie Zbiór najważniejszych dokumentów do powstania państwa polskiego
Redaktor Kazimierz Władysław Kumaniecki
Wydawca Księgarnia J. Czerneckiego
Data wyd. 1920
Druk Drukarnia J. Czerneckiego w Krakowie
Miejsce wyd. Kraków, Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

 Tymczasem w Warszawie padło już doniosłe oświadczenie stronnictw na otwarciu Rady Miejskiej[1], a wiadomą było powszechnie rzeczą, że pomiędzy rządami państw centralnych toczą się narady co do jakiegoś, na razie bliżej jeszcze nie określonego, wspólnego kroku w sprawie Polski. Toteż odzywają się w tej chwili dwa głosy, z dwu różnych stron pochodzące i w dwie różne strony zwrócone. Jeden z nich to list otwarty posła ziemi kaliskiej, Alfonsa Parczewskiego, do Zygmunta hr. Wielopolskiego, datowany z Warszawy we wrześniu 1916 r., a drugi — to memoryał Erazma Piltza do jednego z przywódców stronnictwa konstytucyjno-demokratycznego w Rosyi, Milukowa.
 Poseł Parczewski w swym obszernym liście otwartym zaznacza między innemi, że „.... od czasu ciężkiej katastrofy politycznej, która spadła na nas w końcu XVIII wieku, od chwili utraty bytu państwowego, historyczną dążnością narodu polskiego było i jest odzyskanie niepodległości Ojczyzny... Wprawdzie wiadomości o tem, jak Warszawa w obecnej chwili wyraziła swoją aspiracyę, może P. Hrabiego nie doszły[2], ale przecież zasadnicza aspiracya narodu jest chyba przezeń dobrze rozumiana i odczuwana... W obecnym czasie sprawa polsko-rosyjska wyszła ze stanu wewnętrznej sprawy rosyjskiej i w rzeczywistości politycznej stała się znowu tem, czem bywała nieraz w wieku XIX, a czem w istocie swej nigdy być nie przestała: Odzyskała swe międzynarodowe znaczenie“[3].
 Natomiast Erazm Piltz wywodzi w swym memoryale do Milukowa między innemi tak: „Opinia polska jest przeświadczona, że autonomia, dająca w ważnych dziedzinach życia publicznego dostęp dla biurokracyi rosyjskiej, nie dawałaby żadnej gwarancyi stałości, nie zwiastowałaby lepszej przyszłości... Okupacya skomplikowała kwestyę polską w sposób, absolutnie nieprzewidywany. Wprawdzie mocarstwa centralne nie zdecydowały jeszcze, czy przyszła Polska (Królestwo, Galicya i po części Litwa) miałaby być przyłączona do Niemiec czy do Austryi, niema już jednak co do tego wątpliwości, że zamierzają nadać krajowi temu organizacyę polityczną państwa, nie zaś prowincyi autonomicznej. Jest więc pewne, że autonomia ograniczona, przyznana przez Rosyę Polsce, nie osiągnęłaby celu, o jakiego osiągnięcie chodzi, nie zdołałaby pozyskać umysłów w Polsce... Nie ma być ponowienie zapewnień odezwy W. Księcia. Czas na obietnice przeminął. Nie mogłoby być tedy mowy o czemś innem, jak o akcie konstytucyjnym, regulującym prawnie przyszłą organizacyę Królestwa Polskiego. Tylko akt taki mógłby być skutecznym. Chwila obecna bardziej, niż jakakolwiek inna, nadaje się do ogłoszenia takiego aktu... Należałoby zacząć realizacyę aktu, o którym mówię, od likwidacyi rosyjskich kadrów administracyi cywilnej Królestwa, jakoteż od zniesienia wszystkich poniżających praw, ograniczających prawa Polaków w prowincyach zachodnich oraz w całem cesarstwie, praw, niegodnych krwi, szczodrze przez Polskę za wspólną sprawę przelewanej, niezgodnych z pojęciem państwa współczesnego. Ośmielam się podnieść ten ostatni punkt z tem większą ufnością, że duma w sposób bardzo kategoryczny stwierdziła swe życzenie, by te prawa ograniczające zostały zniesione“[4][5].




  1. ↑ Przytoczone poprzednio.
  2. ↑ Ma zapewne na myśli deklaracyę stronnictw na otwarciu Rady Miasta Warszawy.
  3. ↑ „Czas“ Nr. 490 ex 1916.
  4. ↑ Por. przytoczony w tym Zbiorze memoryał polskich członków Dumy i Rady Państwa w tej samej sprawie z dnia 13 sierpnia 1915.
  5. ↑ „Czas“ z dnia 18 sierpnia 1916, Nr. 415.





Ten tekst nie jest objęty majątkowymi prawami autorskimi lub prawa te wygasły. Jest zatem w domenie publicznej.