Lekarzy dziesięciu

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Mikołaj Biernacki
Tytuł Lekarzy dziesięciu
Pochodzenie Piosnki i satyry
Data wydania 1879
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Drukarz Józef Unger
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
Lekarzy dziesięciu.


Doktorze ratuj! pierś pęka!
Wychudłem, patrz jaka ręka!
— Prawda, gorączka, sapanie,
 Gwałtem potrzebna ochłoda;
 Jedyna rada mój panie,
 Woda, woda, tylko woda.

Doktorze ratuj! pierś pęka!
Wychudłem, patrz jaka ręka!
— Prawda! kaszel, o mój Boże!
 Pewnie już dusić zaczyna;
 Nic tu teraz nie pomoże
 Tylko china, jedna china.

Doktorze ratuj! pierś pęka!
Wychudłem, patrz jaka ręka!

— Prawda, w piersiach jak grzechotka,
 Kłuje, tak jak gdyby śpilką;
 Niewidzę innego środka,
 Jeden kumys, kumys tylko.

Doktorze ratuj! pierś pęka!
Wychudłem, patrz jaka ręka!
— Prawda, zajęte oskrzela,
 Leczyłem na to barona,
 I wyzdrowiał, bagatela!
 Winogrona, winogrona.

Doktorze ratuj! pierś pękał
Wychudłem, patrz jaka ręka!
— Prawda, źle, ale puls spada,
 Zważywszy tę okoliczność,
 Oraz inne, moja rada,
 Elektryczność, elektryczność.

Doktorze ratuj! pierś pęka!
Wychudłem, patrz jaka ręka!
— Prawda, to żółć tak rozlana,
 Bardzo się boję napadu;
 Natychmiast wyprawiam pana
 Do Karlsbadu, do Karlsbadu.


Doktorze ratuj! pierś pęka!
Wychudłem, patrz jaka ręka!
— Prawda, że okropnie dusi,
 Wali jak młotem w tętnicy
 Natychmiast jechać pan musi
 Do Krynicy, do Krynicy.

Doktorze ratuj! pierś pęka!
Wychudłem, patrz jaka ręka!
— Prawda, pragnienie pan czuje,
 Suchoty w pełnym rozwoju;
 Stanowczo mu nakazuję,
 Kamieniem siedzieć w pokoju.

Doktorze ratuj! pierś pęka!
Wychudłem, patrz jaka ręka!
— Prawda, kompletne suchoty,
 Proszę nie tracić na duchu;
 Jedno pan masz do roboty,
 Ruchu, jak najwięcej ruchu.

Doktorze ratuj! pierś pęka!
Wychudłem, patrz jaka ręka!
— Prawda, okropne cierpienia
 Pan masz wątrobę rozdętą!

 Radzę panu z doświadczenia,
 Codzień — chodzić na mszę świętą.[1]

Doktorowie! pierś mi pęka!
Schudłem patrzcie jaka ręka!
— Zaraz, zrobi się narada,
 Co czynić, będziemy wiedzieć...
 ............
 Chinina! Karlsbad! orszada!
 Kumys! woda! chodzić! siedzieć!

— Aj ratunku! pierś mi pęka!
— Oho! koniec — już nie stęka!





Przypisy

  1. Autentyczne.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Mikołaj Biernacki.