Lechita

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Stanisław Bratkowski
Tytuł Lechita
Pochodzenie Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci
Wydawca F. A. Brockhaus
Data wydania 1874
Miejsce wyd. Lipsk
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
LECHITA.
Śpiew na nótę: Do broni bracia, do broni.

Wielka uderza godzina,
Powstaje z grobu Lechita,
Dawną Polskę przypomina,
I o jej swobody pyta.


Krzywoprzysięzcy zadrżeli,
Spłonęli sromem ohydy;
Lechita głosem Temidy,
Wołał do przywłaszczycieli:

Nie kupujcie nam wyrodków:
I podłości, co lud kala.
Jak za naszych sławnych przodków,
Niech przeważa cnoty szala.

Ponówcie na głowy wasze,
Trzykroć gwałconą przysięgę,
Czcijcie wolność, prawa nasze:
Miejcie berła i potęgę.

My nie pragniem waszych tronów.
Niech tylko bratnie narody,
Pośród ojczystych zagonów,
Świętej doznają swobody.

Za nie umrzeć każdy gotów —
Ilu Sławian tylu braci!
Miliony śmierci grotów,
Ostatniego nie zatraci.


W nim męki ducha nie zgaszą,
Duch jego swobody chciwy,
Na ziemi zlanej krwią naszą,
Znów podetnie szczep oliwy.

A gdy go zgładzi bój nowy,
Dla was koniec na tym łupie.
Gdy na wielkim Sławian trupie,
Nosząc w tryumfie okowy.

Tron z naszych kości stawicie,
Krew wytryśnie pod siekierą,
Szkielety życia nabierą,
I wolności dadzą życie.

Stanisław Bratkowski.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Stanisław Bratkowski.