Kto pragnie wszystko posiąść, ten wszystko postrada. Słuszna to sknerów zapłata. Miał człowiek Kwoczkę; lecz Kwoczkę nielada: Ósmy cud świata! Bo choć nazwiecie to bajką, Jednakże wiedzcie, że każdego rana, Dla swego pana, Niosła szczerozłote jajko.
Lecz dla łakomcy było to zamało; Koniecznie mu się zdawało Że skarby znajdzie w swej kwoce; Więc myślał nad tem dnie całe i noce, Aż w końcu zarżnął i rozpłatał całą; Lecz napróżno skarbów szuka:
Po niewczasie zobaczył, lejąc łez potoki,
Że była taką samą, jak i inne kwoki.
Oto dla chciwców nauka! Wszak niezbyt dawno dość takich widziano, Co chcąc miliony zyskać jak najprędzej, Stami tysięcy frymarczyli rano, A w wieczór doszli do nędzy!