Kwiaty grzechu/Do Teodora de Banville

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania


Don Juan w piekle Do Teodora de Banville • Kwiaty grzechu • Charles Baudelaire Piękno
Don Juan w piekle Do Teodora de Banville
Kwiaty grzechu
Charles Baudelaire
Piękno
Przekład: Antoni Lange.

XIV


DO TEODORA DE BANVILLE.

Ty porwałeś boginię za jej warkocz złoty
Taką dłonią, że — zda się — widząc twe zaloty,
Twą bezceremonjalność — i mistrzowską minę,
Żeś chłop, który po ziemi wlecze swą dziewczynę.

Wzrok masz jasny — i ogniem przedwczesnym ognisty
I tyleś wlał powagi w swą duszę artysty,
Że zuchwałość twych wierszy — i form doskonałość
Wróży, czem będzie twego genjuszu dojrzałość.

Poeto! krew nam płynie każdą porą ciała...
Czy przypadkiem Centaura płomienista szata,
Co każdą żyłę w strumień żałobny zmieniała,
Nie była wykąpaną w falach gorzkiej śliny
Tej mściwej, a potwornej stugłowej gadziny,
Którą Herkules dusił w młodociane lata?


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie tłumacza: Antoni Lange.