Kuchnia koszerna/Sztokfisz
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Kuchnia koszerna |
| Rozdział | IXa. Ryby gotowane, marynowane, duszone i smażone |
| Wydawca | Księgarnia Jakóba Klepfisza |
| Data wyd. | 1904 |
| Druk | Drukarnia W. Thiella |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Tłumacz | H. S. K. |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
Sztokfisza można dostać już zupełnie miękkiego, ale trzeba umieć samemu to zrobić. A więc suchego sztokfisza silnie bijemy, następnie kładziemy go na 24 godzin w miękką wodę, którą po tym terminie wylewamy. Później kładziemy go na 24 godzin w najlepszy ług z bukowego drzewa, następnie ryba idzie znów na 24 godzin w świeżą wodę źródlaną, także wogóle musi się moczyć przez 3 dni i trzy noce, przyczem w ostatni dzień wodę często odlewamy i zamieniamy świeżą. A teraz razem z zimną, o ile można, rzeczną wodą przystawiamy go do ognia, w takiem jednak od niego oddaleniu, by rondel rozgrzał się zupełnie dopiero po 2 godzinach. Gdy pokaże się biała piana, wtedy sztokfisz jest gotów i trzeba zaraz wodę odlać, gdyż inaczej ryba stwardnieje. Następnie należy go rozpłatać, wyjąć ości, położyć na gorący półmisek, posypać solą i odlać, po raz drugi zbierającą się wciąż wodę. Później posypujemy sztokfisza tłuczonym pieprzem, kładziemy nań kawałek masła i stawiamy półmisek na gorącej płycie. Sztokfisza ubieramy obsmarzonemi w maśle plasterkami bułki i różnemi jarzynkami, wyszczególnionymi i przyrządzonymi w N. N. 192 i 195. Można go również podać z gotowanemi w słonej wodzie kartoflami, ale te ostatnie należy polać brązowem masłem czystem lub zmieszanem z siekaną pietruszką.