Kuchnia koszerna/Galareta malinowa
Wygląd
| <<< Dane tekstu >>> | |
| Autor | |
| Tytuł | Kuchnia koszerna |
| Rozdział | XI. Galarety, kremy i soki. a) Galarety |
| Wydawca | Księgarnia Jakóba Klepfisza |
| Data wyd. | 1904 |
| Druk | Drukarnia W. Thiella |
| Miejsce wyd. | Warszawa |
| Tłumacz | H. S. K. |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Cały tekst |
| Indeks stron | |
530. Galareta malinowa.
Oberwane z korzonków maliny wkładamy w nowy wygotowany garnek; wstawiamy w kociołek z wrzącą wodą; wtedy jagody podskakują, a sok można powoli odlewać, by został jasny. Na ½ kwarty soku idzie 20 łutów cukru dobrze oczyszczonego i tak gęsto ugotowanego, by ochłodzony na srebrnej łyżeczce, znowu się w cukier ścinał (patrz: „Oczyszczanie cukru” rozdział I e); wlewamy weń sok i mieszamy, póki cukier nie zniknie, a następnie wrzący wlewamy do słoików. Dopiero po 3 dniach utworzy się galareta. Wtedy przykrywamy słoiki zmoczonym i wysuszonym papierem (podług formy słoików wyciętym). By galareta była ładniejsza mieszamy 2 części malinowego i jedną porzeczkowego soku. W ten sposób przygotowujemy galaretę ze wszystkich a miękkich owoców.