Kronika Jana z Czarnkowa/O zajęciu zamku Uniejowa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jan z Czarnkowa
Tytuł Kronika Jana z Czarnkowa
Podtytuł archidyakona gnieźnieńskiego podkanclerzego królestwa polskiego (1370-1384).
Data wydania 1905
Wydawnictwo E. Wende i Sp.
Drukarz Jan Cotty
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Józef Żerbiłło
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron
53. O zajęciu zamku Uniejowa.

Tegoż roku, w oktawę Ś. Marcina[1], niejaki Pietrasz, starosta łęczycki, zaprosił do majętności królewskiej, zwanej Dębie, dla załatwienia różnych spraw, proboszcza kurzelowskiego i zarazem prokuratora i rządcę zamku uniejowskiego, Pełkę, o którym już mówiliśmy[2]. Do nich przypadkiem przybył Mikołaj, kasztelan łęczycki, którego tenże Pietrasz również zaprosił do siebie. Podczas uczty przyszło pomiędzy kasztelanem a proboszczem Pełką do wymiany kilku słów obelżywych z powodu jakiegoś polowania, które Pełka urządzał, i w chwili, gdy domownicy proboszcza, uspokoiwszy to zajście, wyszli do koni, wspomniany kasztelan zadał proboszczowi nożem ciężką ranę, z której ten, padłszy zaraz na ziemię, ducha wyzionął. Kasztelan, odrzuciwszy nóż, pośpieszył do swojej gospody; lecz słudzy i blizcy proboszcza, na wieść o jego śmierci, pobiegli za nim i zabili go, zadawszy mu wiele ciężkich razów. — Po śmierci ich obu, Bernard z Garbowa, Sandomierzanin, rodzony brat wspomnianego proboszcza, opanował, wbrew obietnicy, zamek Uniejów, w którym go brat zostawił, i rozbiwszy skarbiec arcybiskupi, zabrał około sześciuset grzywien we florenach i groszach, jakoteż wszystką trzodę i stada; wieprze i świnie kazał pozabijać i poznosić do zamku. Trzymał on ten zamek prawie dwa tygodnie, dopóki panowie Domarat (wielko-)polski i Pietrasz kujawski, starostowie, oraz kasztelanowie Dzierżko gnieźnieński i Grzymała kostrzyński nie zawarli z nim i z jego ludźmi ugody, czyniąc im pewne obietnice na piśmie, oraz darowując w imieniu arcybiskupa gnieźnieńskiego i kościoła to, co zabrali z zamku i z po za zamku, i zapewniając, że nic więcej od niego, Bernarda, żądać nie będą[3].


Przypisy

  1. 18 listopada 1381 r.
  2. Jesto Pełka z Grabowa, promowany przez arcybiskupa na probostwo łęczyckie, z którego wygnał go Ziemowit mazowiecki (patrz rozdział 49).
  3. Długosz 367.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jan z Czarnkowa i tłumacza: Józef Żerbiłło.