Kot i Lis

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Kot i Lis
Pochodzenie Bajki
Księga dziewiąta
Wydawca Jan Noskowski
Data wydania 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz anonimowy
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga dziewiąta
Pobierz jako: Pobierz Cała Księga dziewiąta jako ePub Pobierz Cała Księga dziewiąta jako PDF Pobierz Cała Księga dziewiąta jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
PL Jean de La Fontaine Bajki 1876 609.png


BAJKA  XIV.
KOT I LIS.

Bóg wie z jakich powodów i w jakim zamiarze,
Puścił się Kot w pielgrzymkę z panem Lisem w parze;
A któż nie zna tych łotrów, by mu opisywać
Ich bezczelność, obłudę! Któryż żyd odrwiwać,
Któryż grek, co stu żydów w pole wyprowadzi,
Umie lepiej oszukiwać,
Któryż z taką zręcznością otumani, zdradzi,
Jak te świętoszki bez czoła?

Iluż to pokrzywdzonych o pomstę nie woła!
Tysiące szczurów, myszek, wróbli i skowronków,
Kur, kogutów krzykliwych, potulnych kapłonków,
Kaczek, gęsi et caetera,
Wszystko to wciąż bezkarnie Kot i Lis pożera.

Otóż, ci dwaj urwisze, idąc lasem, siedli,
I, co który miał w torbie, gdy na popas zjedli,
Kot zaczął sobie drzemać i mruczyć pacierze.
«Ej, co tam! Lis zawoła, niech cię sen nie bierze;
Lepiej zacznijmy gawędkę!
Wiesz co, bracie, ja mam chętkę
W zręczności z tobą się zmierzyć;
Bo ani zechcesz uwierzyć
Moim talentom, przymiotom,
Ile ja sztuk posiadam, nieznanych wam Kotom.
— Co do mnie,
Ja tylko jednę umiem, odpowie Kot skromnie.
— Co tam, jednę!» Lis krzyknął. Wtem słychać psią wrzawę:
Strzelcy robili obławę,
I w oka mgnieniu, psów gończych gromada
Kota i Lisa opada.
«Brońże im się więc teraz, twojemi sztukami!»
Rzecze Kot; a sam szczutka dawszy psu łapami,
Świsnął na drzewo i usiadł na szczycie.
Tymczasem Lis w obrotach, by ocalić życie,
Nuż się kręcić, zwijać, zmywać,
Z jamy w jamę przesmykiwać,


KOT I LIS.

Aż na ostatek, prochem podkurzony,
Dostał się w ogarów szpony.
Wtedy Kotek bezpieczny, liżąc swe pazury
Rzekł, patrząc na Lisa z góry:
«Otóż masz, na co ci się tyle sztuk przydało!
Nie lepiej umieć jednę, ale doskonałą?»

✻✻✻






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: anonimowy.