Konfitury, kompoty i inne konserwy owocowe/Galareta porzeczkowa

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Pani Elżbieta
Tytuł Konfitury, kompoty i inne konserwy owocowe
Data wydania 1927-1939
Wydawnictwo Towarzystwo Wydawnicze „BLUSZCZ“
Drukarz Zakł. Graf. Tow. Wyd. „BLUSZCZ“
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

24.Galareta porzeczkowa. Galaretę porzeczkową należy smażyć tylko z czerwonych, lub różowych porzeczek. Porzeczki białe, tak smaczne i ładne w konfiturze, dają galaretę o bardzo brzydkim, burym kolorze, — chybaby ją smażyć z porzeczek drelowanych, bez ziarnek, co byłoby pracą żmudną i bezcelową. Galareta porzeczkowa powinna w dużej ilości znajdować się w każdej dobrze zaopatrzonej śpiżarni, gdyż niezależnie od tego, że jest bardzo smaczna, orzeźwiająca i chętnie przez chorych i zdrowych spożywana, dzięki swemu ładnemu kolorowi ogromnie nadaje się do ubierania wszelkiego rodzaju ciast i legumin i ogromne ma zastosowanie w kucharstwie. Do każdego prawie sosu od zwierzyn, — a więc pieczeni z dzika, jelenia, sarny, — do schabu i pieczeni wołowej duszonej, — o ile ten sos nie zaprawia się śmietaną, — parę łyżek galarety porzeczkowej daje ogromnie wykwintny smak i nie daje się niczem innem zastąpić.
Galareta porzeczkowa jest też główną podstawą najlepszego z sosów zimnych „Cumberlandu“, coraz bardziej używanego do zimnych mięs ciemnych, pasztetów i zwierzyny. Sos „Groseille“, używany na gorąco i na zimno do różnych mięs też, składa się z wyduszonego soku mięsnego z danego mięsa w połączeniu z galaretą porzeczkową. Nakoniec, galareta porzeczkowa zastępuje przy bardzo wykwintnem podaniu komopot do pieczystego. Dzięki nadzwyczajnej łatwości, z jaką się galaretuje jest bardzo łatwą do usmażenia, — wprost trudno jest ją zepsuć. Dojrzałe, lecz nie sfermentowane porzeczki czerwone obrywać z szypułek, zalać wodą, aby tylko objęło, rozgotować, scedzić przez flanelowy worek, zmierzyć sok szklanką. Na każdą szklankę brać szklankę grubego kryształu. Gotować, próbować i postępować dalej, jak powiedziano przy galarecie agrestowej. Uważać, aby nie przesmażyć, — nawet nieco niedosmażona, doskonale się ścina.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Elżbieta Kiewnarska.