Konfitury, kompoty i inne konserwy owocowe/Agrest

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Pani Elżbieta
Tytuł Konfitury, kompoty i inne konserwy owocowe
Data wydania 1927-1939
Wydawnictwo Towarzystwo Wydawnicze „BLUSZCZ“
Drukarz Zakł. Graf. Tow. Wyd. „BLUSZCZ“
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub Pobierz Cały tekst jako PDF Pobierz Cały tekst jako MOBI
Indeks stron

5.Agrest. Agrest dojrzały smaży się, jak poziomki. Bierze się nań owoc równy, najlepiej czerwonego gatunku. Ponieważ jest bardzo słodki, kilo cukru na kilo agrestu wystarcza zupełnie. Przy smażeniu do syropu wkłada się kawalątko wanilji dla nadania aromatu.
Agrest surowy, jeżeli chcemy mu zachować ładny kolor zielony, jest konfiturą trudną do wykonania i wymagającą sporo zachodu. Agrest dużego, zielonego gatunku, zebrany pomiędzy 15 a 25 czerwca, zupełnie twardy, starannie wydrylować, wypłókać, odcedzić. Ułożyć w kamiennym garnku, przekładając rzędami liści wiśniowych, zalać spirytusem, przykryć pokrywą, oblepić chlebowem ciastem, wstawić na cztery godziny w piec po chlebie. Po wyjęciu z pieca natychmiast wrzucić do kotła z zimną wodą i lodem, trzymać w nim godzinę, dokładając wciąż lodu, — odcedzić na sito. Zrobić gęsty syrop, biorąc szklankę wody na kilo cukru i na kilo agrestu. Tym syropem wystudzonym zalać agrest na 24 godziny. Następnego dnia syrop zlać, dodać pół kilo cukru, przesmażyć i letnim zalać agrest. Po następnych 24 godzinach dodać jeszcze pół kilo cukru, syrop wysmażyć, włożyć weń agrest i smażyć bardzo wolno, często odstawiając miedniczkę, aby się owoc dobrze napełnił syropem. Gdy przezroczysty, dodać, jak zwykle, benzoesu. Studzić w salaterce. Dopiero następnego dnia składać w słoje. Kto lubi, dodać, smażąc, kawałek wanilji.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Elżbieta Kiewnarska.