Komary

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Fredro
Tytuł Komary
Pochodzenie Dzieła Aleksandra Fredry tom XIII
Data wydania 1880
Wydawnictwo Gebethner i Wolff
Drukarz Wł. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na commons
Inne Cały tekst
Pobierz jako: Pobierz Cały tekst jako ePub (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako PDF (z zewnętrznego serwera) Pobierz Cały tekst jako MOBI (testowo) (z zewnętrznego serwera)
Indeks stron

KOMARY.



Co tu komarów, o mój miły Boże!
Krwi gdyby było, wypiłyby morze.
Owa giełdzistów rozjuszona rzesza,
Co trutki rzuca i sidła rozwiesza,

Mistrze frymarki żelaznych kolei,
Co dla ojczyzny własne brzuchy tuczą,
Bratnie młokosy kwiecistych nadziei,
Co z abecadłem już się żebrać uczą;
Apostołowie mniemanéj oświaty,
Których sumienie w stosunku zapłaty,
Owi codziennych fałszów nowiniarze,
Owi krytyki ciemni bakałarze,
Kałem ciekąca kronikarska tłuszcza,
Co oprócz jadu nic z siebie nie puszcza;
A nadewszystko wydobyte z brudu
Owe fałszywe opiekuny ludu,
Co to bezczelnie, łotry bez czci wiary,
Szerzą wściekliznę, aby potem darmo
Krwi splugawionéj nasycić się karmą;
Wszystko to, wszystko zgłodniałe komary,
Co nas tną ciągle, piją krew bez miary.






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Fredro.