Kolenda Magistracka

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor anonimowy
Tytuł Kolenda Magistracka
Pochodzenie Humorystyczne kolendy szopki ludowej część I
Data wydania 1934
Wydawnictwo Wydawnictwo Aktualne
Druk Zakłady Graficzne „Nowa Książka“
Miejsce wyd. Warszawa
Źródło Skany na Commons
Inne Cała część I
Pobierz jako: Pobierz Cała część I jako ePub Pobierz Cała część I jako PDF Pobierz Cała część I jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron

Kolenda Magistracka
(na nutę „Hej w dzień Narodzenia“).

Magistrat warszawski, ma porządek stary,
Wylewa ulice, psuje trotuary.

Choć ludzie giną z nędzy, nie brak mu pieniędzy.
Hej kolenda, kolenda.

Z kin, knajp i dancingów ma on forsy dosyć.
Ludek nasz wesoły, nie trzeba go prosić.
Lecz, gdy trza dać na szkoły, narzeka, że jest goły.
Hej kolenda, kolenda.

Bezrobotnych rzesze jeszcze się tułają,
Z mieszkań, choć ochrona, również wyrzucają.
Co to się dziać będzie, kiedy zima przyjdzie.
Hej kolenda, kolenda.B.




Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: anonimowy.