Kolęda (Pan z nieba...)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor anonimowy
Tytuł Kolęda
Pochodzenie Lutnia. Piosennik polski. Zbiór trzeci
Wydawca F. A. Brockhaus
Data wydania 1874
Miejsce wyd. Lipsk
Źródło Skany na Commons
Inne Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron
KOLĘDA.

Pan z nieba: z łona ojca przychodzi.
Oto się z Marji dziś nam Jezus rodzi,
Łaskę przynosi,
Kto o nią prosi,
Odpuszcza grzechy,
Daje pociechy!
O dajże nam Panie,
Niech Polska powstanie!

Usłysz nasze łkania dzieciątko Jezusie
Utrwaj że nas w Twej lasce, nie oddaj pokusie!
Niech skruszy pęta
Łaska Twa święta,
Upadnie sroga
Niewola wroga —
O dajże nam Panie,
Niech Polska powstanie!

Uśmierz Panie wrogów, co nas ciężko dręczą
Za modły do Ciebie więzieniem nas nęcą
Połącz Twe ludy
Miłością świętą,

Umocnij wiarą
Ojców zwichniętą —
O dajże nam Panie,
Niech Polska powstanie!

Przez Twe narodzenie, Jezu drogi Panie,
Dajże całej Polsce świetne zmartwychwstanie.
Zwaśnionych braci
Połącz jednością
A nas obdaruj
Świętą wolnością.
O dajże nam Panie,
Niech Polska powstanie!







Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: anonimowy.