Kochanie (Fredro, 1929)

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Aleksander Fredro
Tytuł Kochanie
Podtytuł Śpiew
Pochodzenie Nieznany zbiór poezyj
Data wydania 1929
Wydawnictwo Towarzystwo Miłośników Książki
Druk W. L. Anczyc i Spółka
Miejsce wyd. Kraków
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: Pobierz jako ePub Pobierz jako PDF Pobierz jako MOBI
Cały zbiór
Pobierz jako: Pobierz Cały zbiór jako ePub Pobierz Cały zbiór jako PDF Pobierz Cały zbiór jako MOBI
Indeks stron


XXX
KOCHANIE
SPIÉW

Kto raz piérwszy kocha sczérze,
Bystry w czuciu, slepy w wierze,
Swoię miłość wieczną mniema,
Wielbi Bóstwo w téy co kocha;
I choć iędza albo płocha,        5
W iego oczach wady niéma,
W iego oczach wady niéma
Bo swę Lubę Bóstwem mniema. —

Kto się kocha razą drugą
Nie iest pewny na iak długo,        10
Raz iuż kochać przestał w życiu
Raz i drugi przestać może;
Patrzy kolców widząc roże,
Czy niestérczą gdzie w ukryciu
Czy niestérczą gdzie w ukryciu,        15
Bo się ukłuł raz iuż w życiu. —

Kto się kocha po raz trzeci,
Wprzód wzaiemny ogień wznieci,
Iuż nie miłość go prowadzi,
Lecz miłością on kieruie;        20
Więcéy mówi niźli czuie,
I rozsądku iuż się radzi,
I rozsądku iuż się radzi,
Bo nie miłość go prowadzi. —


A kto kocha raz iuż czwarty,        25
To nie miłość, to są żarty,
I nam kochać tak wypada,
Zrywać kwiaty, miiać ciernie;
Póki dobrze póty wiernie,
Wtedy niczém, płochość, zdrada;
Wtedy niczém, płochość, zdrada;        30
I tak kochać nam wypada. —





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora: Aleksander Fredro.