Przejdź do zawartości

Kielich

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Szymon Frug
Tytuł Kielich
Pochodzenie Antologja poezji żydowskiej
Redaktor Samuel Hirszhorn
Wydawca Bracia Lewin-Epstein i S-ka, Warszawa, Gęsia 5
Data wyd. 1921
Druk Drukarnia Lewin-Epstein, Warszawa, Pawia 38
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Herman Czerwiński
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

KIELICH.

„Powiedz mateńko, zaliż to prawda —
Iż przed boskimi tam... trony
W niebie — jak dziaduś siwy powiadał —
Jest kielich wielki... złocony?
„Ileż to razy podłość wysmaga
Ludzka — te biedne rzesze tułacze —
Bozia łzę w kielich gorzką uroni
I nad ich dolą zapłacze...
„A gdy się łzami po same brzegi
Wypełni kielich złocony —
Zejdzie na ziemię,
Ów w pieśniach śniony
I upragniony
Przez cały lud cierpiący,
Mesjasz — mateńko?..“
— O tak ty moja dziecino,
Prawda — kochanie!“
Smucąc się matka odpowie, —
A dziecko główkę podpiera
Wątłą rączyną
I chwilę duma, — poczem pytanie
Zadaje nowe. „Powiedz, mateńko,
Szczebiocze dziecię — czy się uzbiera
Kiedyś w kielichu łez tyle,
By szedł ten Mesjasz drogi na ziemię,
Zanim będziemy wszyscy w mogile?“
„...A może kielich bezdenny?“
I niknie z lica uśmiech promienny —
I myśli dziecię, patrzy matce w oczy,
Zali się dusza jej nie rozmroczy?
I smutno dziecinie...
Błysnęła łezka, jak perła,
W matczynych rzęsach,
Potem na czoło opadnie...

...Czy dziecię myśli jej zgadnie?
.........
Przyjmij, kielichu, coś w niebie,
I tę łzę ludzką do siebie...





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Szymon Frug i tłumacza: Herman Czerwiński.