Kiedy umysłowo pracuje się najlepiej?
| Dane tekstu | |
| Autor | |
| Tytuł | Kiedy umysłowo pracuje się najlepiej? |
| Pochodzenie | Nowa Reforma, 1918, nr 339 |
| Redaktor | Konstanty Srokowski |
| Wydawca | Rudolf Osman |
| Data wyd. | 1918 |
| Druk | Drukarnia Literacka |
| Miejsce wyd. | Kraków |
| Źródło | Skany na Commons |
| Inne | Pobierz jako: EPUB |
| Indeks stron | |
pracuje się najlepiej?
Z własnego doświadczenia wie to każdy dobrze, że wśród dnia są chwile, w których praca, zwłaszcza umysłowa, idzie raźno i lekko, a w innych opornie i niesporo. Uczeni starali się zbadać i to doświadczalnie, by wykazać, w których właśnie porach dnia umysł najintenzywniej pracować może. Bechterew wykazał, że procesy psychiczne wieczorem odbywają się szybciej, niż rano, rano znów raźniej, niż po południu. Przyjęcie pokarmu ma wpływ hamujący na czynności umysłowe. Zgadza się to mniej więcej z doświadczeniem każdego człowieka, pracującego umysłowe, bo wierzy, że wieczorem pracuje się najlepiej, potem rano, a najgorzej w południe. Z tego też powodu w urzędach wprowadzono urzędowanie jednorazowe, a pilne i ważne akta odrabia się często wieczorem. — Oehrn z pracowni Kraepelina ogłosił pracę, w której udowadnia jednak, że normalny człowiek powinien mieć optimum pracy umysłowej rano, a nie wieczorem. Jeżeli optimum to wypada wieczorem, to dowodzi to zarazem, że osobnik taki jest nerwowy, albo nawet psychopatyczny. Każda praca wywołuje znużenie, które wymaga wypoczynku, snu i odżywiania się. O ile obfite pożywienie wpływa zrazu ujemnie na produktywność umysłową, o tyle znów, jak to wykazał Römer, niedostateczne odżywienie zmniejsza znacznie optimum pracy, a racyonalne znacznie je powiększa. Keller zaznacza, że praca umysłowa nie powinna trwać w jednym ciągu dłużej, niż 50 minut. Silne znużenie powinno być nagrodzone snem. Najbardziej pokrzepiającym jest sen krótki a głęboki. Sen zbyt długi, a zwłaszcza w nieprzeznaczonych na to przez naturę i przyzwyczajenie godzinach, nie tylko nie wpływa korzystnie na władze umysłowe, ale owszem działa wprost ujemnie, wywołując potem na pewien czas tępotę umysłu. Są ludzie, pracujący umysłowo całemi godzinami bez przerwy. Nieraz zapominają oni przytem zupełnie o śnie. Potem, gdy się wyczerpią, popadają dopiero w sen niemal letargiczny, śpią bardzo długo, poczem budzą się z umysłem zupełnie na pewien czas nieproduktywnym.
Celem sztucznego podniecenia umysłu przy pracy, używa się często różnych podniet, zwłaszcza alkoholu, nikotyny i koffeiny w postaci czarnej kawy lub herbaty. Kraepelin wykazał, że działanie alkoholu na umysł jest następujące: z początku wywołuje on anormalne wzmożenie tempa funkcyj psychicznych (polot myśli) i podnieca zdolność pokonywania trudów pracy umysłowej. Niestety potem zjawia się zaraz stadyum wybitnego zwolnienia i obniżenia sprawności umysłu. Typowo obserwować to nieraz można na płodach ducha wielu pisarzy. Nikotyna działa też pozornie podniecająco na intenzywność pracy umysłowej, równocześnie jednak osłabia centrum oddechowe i wazomotoryczne. Przy nałogowem używaniu nikotyny, morfiny i t. p., brak tegoż środka uniemożliwia nieraz zupełnie wszelką pracę umysłową (głód morfinowy). Mocna kawa i herbata działa sztucznie podniecająco na umysł, zwłaszcza w chwili, gdy pracować musimy w stadyum znużenia. Niestety w następstwie zjawia się potem gorsza jeszcze depresya, wyczerpanie i zdenerwowanie. Samo się przez się rozumie, że naturalna odporność i przyzwyczajenie odgrywa tu dominującą rolę.
Dane naukowe nie znajdują jednak i nie mogą znaleść zastosowania, jako obowiązujący szablon dla ludzi, pracujących indywidualnie umysłowo. Czytając życiorysy, jako też własne wspomnienia ludzi, pracujących dużo umysłowo, przekonujemy się, że tak zwane optimum ich pracy było w rozmaitych porach dnia, a wielu wywoływało go sobie rozmaitymi, nieraz wprost dziwacznymi sposobami. Rousseau miewał najlepsze pomysły w czasie przechadzki, Lenan i Mozart tworzyli w czasie jazdy konnej, Klopstock i Herder podniecali się ślizgawką. Byron w dnie słoneczne bywał religijnie usposobiony, a Schiller musiał przy pracy mieć na biurku zepsute jabłka.
Jeden potrzebuje do pracy umysłowej ciszy nocnej, drugi tworzy najlepiej za dnia, mając przed oczami toń morza, lub pola, skąpane w świetle słonecznem. Jeden pracować może, wypocząwszy, drugi znów ma najgenialniejsze myśli, gdy zasiądzie do pracy, wróciwszy z nocnej libacyi. Wielu do pracy potrzebuje spokoju i ciszy, lecz są i tacy, którzy pracują doskonale, choć w domu spokoju nie mają. Niemal stało się nawet przysłowiowem, że ludzie, pracujący umysłowo, mają zwykle za to prozaiczne, nie rozumiejące ich żony. Xantypa Sokratesa stała się histeryczną. Wielu potrzebuje niemal od czasu do czasu tego ściągnięcia ich z parnasu na ten czarny padoł ziem. Po każdej scenie małżeńskiej tworzą potem najlepiej.
Grymaśność umysłu ludzkiego objawia się często jeszcze inaczej. Są na przykład dnie, kiedy umysł pracować może niemal bez przerwy, poczem przychodzą chwile apatyi i zupełnej nieproduktywności.
Stało się to już prawie symbolem artystów, że popadają zawsze w takie właśnie extremy: albo pracują wyczerpująco nad siły, mając wtedy natchnienie, nadludzką wytrwałość i zapał, lub siedzą dniami, czy godzinami leniwie, apatyczni, do żadnego wysiłku umysłu wtedy niezdolni. — Praca twórcza różni się bowiem właśnie tem od każdej reprodukującej, że nie pozwala nałożyć na siebie żadnych pęt, szablonów, ograniczeń, lub przepisów. Widzimy to już nawet u młodzieży szkolnej. O ile w szkole przepisy, normujące pracę umysłową uczniów, są konieczne i nieraz zbawienne, o tyle znów często zauważamy, że pewne umysły, nieraz najzdolniejsze, zupełnie się od nich wyłamują. Wytrawny pedagog, choć z pozoru surowy dla tych niesfornych, jednak w duszy czuje nieraz debrze, że to bunt ducha, że to właśnie targanie się polotu i talentu uwiązanego na pętli regulaminu.
Wielka grupa ludzi, pracujących umysłowo, znajduje się jednak w warunkach przymusowych. O ile artysta pracować może wtedy, kiedy ma ochotę i zapał do pracy, to urzędnik pracować musi w „swoich godzinach“, według przepisu i w miarę napływu aktów i spraw. I dla tej właśnie kategoryi pracowników umysłowych przepisy hygieny pracy umysłowej powinny znaleść przedewszystkiem zastosowanie i to nie tylko w myśl zasad, wyżej przytoczonych, ale zarazem w myśl przepisów hygieny cielesnej, bo duch pracuje zapomocą organów ciała.
Na pytanie: kiedy umysłowo pracuje się najlepiej? — odpowiemy też wtedy, gdy umysł nasz sam pracy dla niego stosownej i miłej jest żądny. Wszelkie normy tutaj są niestety bezcelowe, bo przepisów hygieny umysłowej słuchać będzie i może tylko ten, kto pracuje na zimno. Z chwilą zaś, gdy go praca umysłowa zajmie i porwie, zapomni zaraz zupełnie o sobie i żyć będzie owem sztucznem, lecz czarownem życiem w krainie słonecznych ideałów, w krainie, którą stworzył sobie sam dla siebie i dla innych!