Przejdź do zawartości

Kidusz-lewana

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Morris Rosenfeld
Tytuł Kidusz-lewana
Pochodzenie Antologja poezji żydowskiej
Redaktor Samuel Hirszhorn
Wydawca Bracia Lewin-Epstein i S-ka, Warszawa, Gęsia 5
Data wyd. 1921
Druk Drukarnia Lewin-Epstein, Warszawa, Pawia 38
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Samuel Hirszhorn
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

KIDUSZ-LEWANA[1]

Po toni niebios, po lazurze
Za chmurką chmurka żwawo mknie:
Migocą gwiazdy małe, duże,
A księżyc blady tone w mgle.

Grobowa cisza las owiewa,
Znikł wokół wszelki życia ślad,
W zadumie niemej stoją drzewa,
Śpią ludzie, ziemia — cały świat.

Daleko — w lasu hen głębinie —
Żyd stary stoi z dzieckiem swem:
Za księżyc prośba z ust mu płynie
Do Pana niebios, wód i ziem:

„Do łaski, Boże, wzywam Twojej,
O, słuchaj głosu mego drżeń!
Niech blask księżyca się podwoi
I świeci, jak w stworzenia dzień.

Toć w piśmie twoim mamy ślady,
Żeś wielkie stworzył światła dwa:
Czemu jest księżyc dziś tak blady —
Blask jego ledwie mruga, drga?“

Modlitwa starca ciszę porze, —
Poważnie się zasłuchał las,
Jej odgłos ginie w głuchym borze,
Zapada w zdrój, uderza w głaz.

A dziecko patrzy w niebios tonie,
I myśl mu w główce rodzi się:

„Czemu ta gwiazdka jasno płonie,
A tamta ledwie błyski śle?“

Ta myśl mu wielce snać dolega,
Bo ciągle patrzy w gwiazdek jaśń:
„Prawdaż, co mówił mi kolega?
Jam odeń słyszał taką baśń.

„Że bogacz gwiazdę dużą jasną
Ma, której połysk długo trwa;
A biednych gwiazdki małe gasną,
I rychło je zasnuwa mgła.

„Że ludzkich losów świt i cienie
Tłumaczą ot te gwiazdki — patrz!
I kryją szczęście, ból, cierpienie,
Radości, smutki, śmiech i płacz.

„Ta gwiazdka — widzisz — co wciąż blednie,
Czy to nie los, tatusiu, nasz.
Toć w domu u nas zimno, biednie,
A ty masz zawsze smutną twarz.

„Czy, może, ona także z czasem,
Jak tamte, zyska światła moc
Czy się za gęstym schowa lasem,
I ciemna ją pokryje noc“.

Chce mieć odpowiedź ten maleńki.
Ach, ojciec zna ubogich los!
Łzy z ócz mu płyną, z piersi jęki,
Lecz w gardle mu zamiera głos.







  1. Kidusz-Lewana — błogosławienie księżyca: modlitwa przy ukazaniu się pełni, odprawiana pod gołem niebem.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Morris Rosenfeld i tłumacza: Samuel Hirszhorn.