Przejdź do zawartości

Kąpiel rytualna

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Morris Rosenfeld
Tytuł Kąpiel rytualna
Pochodzenie Antologja poezji żydowskiej
Redaktor Samuel Hirszhorn
Wydawca Bracia Lewin-Epstein i S-ka, Warszawa, Gęsia 5
Data wyd. 1921
Druk Drukarnia Lewin-Epstein, Warszawa, Pawia 38
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Samuel Hirszhorn
Źródło Skany na Commons
Inne Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały tekst
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron

KĄPIEL RYTUALNA

Siarczysty mróz... Niewiasty dwie
Dziewczynę piękną wiodą,
By ją przed ślubem, jak Bóg chce,
Oczyścić rzeczną wodą.

„Nie lękaj się, rozjaśnij wzrok —
Pan znak już daje z nieba;
Już zaszło słońce, już jest zmrok —
Zanurzyć się już trzeba.

„Nie grymaś, nie przeczuwaj bied —
Toć Bóg jest z nami wszędzie;
Jak rybka wskocz i wyskocz wnet —
Na zdrowie ci to będzie.“

Ach, wiotkie ciało drży, jak wić,
W zimowej zawierusze:
Gdy żyda chcesz małżonką być,
Zawczasu znoś katusze!

Dziewczyna weszła, wyszła z wód —
O ciepłej myśli szacie:
Nieszczęsna! próżny był twój trud —
Mężczyzna spojrzał na cię!

Znów piękne ciało — pośród drżeń —
Zanurza biedna w toni:
A tamten stoi wciąż, jak pień,
I oczy zwraca do niej.

Mróz tnie, śnieg oczy ćmi, jak dym,
I broi śród powietrza,
Skostniały ręce ciotkom cnym —
Dziewczyna coraz bledsza.


„Zrób, jak obrządek uczy nas,
Nie wzdragaj się, kochanie:
Bluźnierca znikł — wejdź jeszcze raz,
Wejdź, nic ci się nie stanie.“

Nie zmaże tego ludzka dłoń,
Co stoi w rytuale...
Dziewczyna weszła w rzeki toń,
Lecz nie wróciła wcale.





Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Morris Rosenfeld i tłumacza: Samuel Hirszhorn.