Jowisz, Ludzie i Zwierzęta

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
<<< Dane tekstu >>>
Autor Jean de La Fontaine
Tytuł Jowisz, Ludzie i Zwierzęta
Pochodzenie Bajki
Księga pierwsza
Wydawca Jan Noskowski
Data wyd. 1876
Miejsce wyd. Warszawa
Tłumacz Władysław Noskowski
Źródło Skany na Commons
Inne Cała Księga pierwsza
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Cały zbiór
Pobierz jako: EPUB  • PDF  • MOBI 
Indeks stron


BAJKA  VII.
JOWISZ, LUDZIE I ZWIERZĘTA.

Niegdyś Jowisz obwieścił taki rozkaz światu:
«Niech u podnóża mego majestatu
Stanie wszelakie stworzenie:
Ktoby z jakowej pobudki
Upośledzonym czuł się na postaci,
Niechaj śmiało, bez ogródki
Wyjawi swe żądanie, a błąd wnet odmienię.
Przystąp, Małpo; mów pierwsza: ze zwierzęcej braci

Komu zazdrościsz urody?
— Ja? rzecze Małpa, alboż mam powody
Narzekać na swoje losy?
Niech raczej Słoń długonosy
Albo Osioł długouchy
Rozwodzą skargi; bowiem moją postać
Niejeden człowiek pewnie chciałby dostać.»
Wtem Osioł, ciężkie Słonia przedrwiwając ruchy:
«Cóż to za łapy! rzecze, co za uszy!
A cielsko jakie! nazwałbym się osłem,
Gdybym zapragnął takim być potworem.»
Już myślał Jowisz, że Słoń się obruszy;
Bynajmniej. «Jam jest pięknych kształtów wzorem,
Rzecze; bo choć to niby zanadto wyrosłem,
Jednak przecie Wieloryb większy jest odemnie.»

Przyszła kolej na ludzi. Gdy jęli wzajemnie
Bliźnich odkrywać brzydoty,
A własne wychwalać cnoty,
Dopieroż śmiał się Jowisz!... «Przestańcie! zawoła,
Bo nikt was już od zwierząt rozróżnić nie zdoła,
Skoro każdy, jak widzę, umie być w potrzebie
Ostrowidzem dla drugich, a Kretem dla siebie.»






Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronach autora: Jean de La Fontaine i tłumacza: Władysław Noskowski.